jemima kirke mówi o aborcyjnym tabu

"O kwestiach rozmnażania kobiety powinny mówić swobodnie” – postuluje gwiazda serialu „Dziewczyny” w nowym filmie dla kampanii Draw the Line.

tekst Alice Newell-Hanson
|
15 Kwiecień 2015, 3:40pm

Photography Frances Tulk Hart

Artystka i aktorka Jemima Kirke (znana jako pyskata, romantyczna i skora, by sikać na chodnik Jessa z serialu „Dziewczyny") od zawsze wypowiada się w kwestii praw kobiet, zarówno na ekranie, jak i poza nim. Dziś zrobiła ze swojego głosu dobry użytek. W filmie dla kampanii Draw the Line [Postaw granicę], otwarcie mówiła o swoich doświadczeniach z aborcją i problemach ze sprawiedliwością w zakresie damskiego rozmnażania. „Wciąż widzę hańbę i wstyd związane z przerywaniem ciąży. Dlatego staram się opowiadać o swojej historii".

Kampania Draw the Line stara się zdobyć poparcie dla ochrony praw kobiet i zapewnić im dostęp do taniej, bezpiecznej i dobrej opieki ginekologicznej - w czasach, kiedy Amerykańskie kliniki planowania rodziny walczą o fundusze, a coraz więcej stanów rozważa całkowitą kryminalizację aborcji. Sytuacja zaczęłaby tam przypominać tę znaną z Polski, gdzie kobiety - nawet te, którym przysługuje legalna aborcja - zdane są na łaskę i niełaskę lekarzy (zazwyczaj mężczyzn), a jednocześnie rubryki ogłoszeńpełne są ofert w stylu „Aaaaa miesiączkę przywracam skutecznie tanio". Szacunki mówią, że w Polsce przeprowadzanych jest rocznie ok. 100 tys. aborcji - z czego tylko kilkaset legalnie, a co za tym idzie bezpiecznie.

Jemima wyjaśnia, że zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem z czasów studiów w 2007 r. i zdecydowała się ją przerwać, ponieważ jej życie „nie sprzyjało wtedy wychowaniu szczęśliwego, zdrowego dziecka." Aktorka zdecydowała się nie rozmawiać o ciąży ze swoimi rodzicami - fundusze na aborcję (która w Ameryce jest płatna) musiała zebrać sama: opróżniła swoje konto, jej chłopak także pomógł finansowo. Ze względu na dodatkowe koszta, przez operację przeszła bez znieczulenia.

Bohaterka „Dziewczyn" pokłada nadzieje w przyszłości praw kobiet: „Mam dwie córki. Już teraz myślę o kwestiach ich poczucia wartości, ich ciałach, o całym bagażu związanym z byciem kobietą. Bardzo bym chciała, aby nie musiały walczyć o swoje prawa,żeby przestały istnieć polityczne kwestie dotyczące ich ciał". 

drawtheline.org

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcie: Frances Tulk Hart
Stylizacja: Michelle Cameron