Reklama

przewodnik po wystawie józefa robakowskiego

Już jutro rusza wystawa odkrytego po latach Józefa Robakowskiego - fotografa, twórcy eksperymentalnych filmów, performera, legendy polskiej sztuki współczesnej.

tekst Mateusz Góra
|
24 Wrzesień 2015, 3:28pm

Józef Robakowski, Moskwa, 1986, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty i galerii lokal_30

W ten weekend, już po raz piąty, warszawskie galerie zapraszają wszystkich chętnych do odkrycia na nowo miasta. W ramach Warsaw Gallery Weekend powstanie specjalna mapa małych galerii, które warto odwiedzić. Tego nie możesz przegapić - taka okazja zdarza się tylko raz w roku. Jedną z wystaw, które zostaną otwarte w czasie weekendu, będzie "Szpula energetyczna" poświęcona twórczości Józefa Robakowskiego. Kilka lat temu ten kultowy artysta został na nowo odkryty. 25 września w lokalu_30 (ul. Wilcza 29a/12) odbędzie się wernisaż, za to w sobotę, 26 września, o godzinie 12 będzie można zjeść w galerii śniadanie z Robakowskim. Agnieszka Rayzacher, kuratorka wystawy, specjalnie dla i-D przygotowała krótki przewodnik po jego zwariowanym świecie, pełnym pozytywnych wibracji.

1. Legenda
„Robakowski jest nestorem polskiej sztuki wideo, filmu eksperymentalnego i fotografii. Intensywnie tworzy od początku lat 60. Pracował w wielu grupach, w tym w słynnym Warsztacie Formy Filmowej. Trudno wskazać moment, w którym nagle stał się znany. W 2005 roku, kiedy lokal_30 rozpoczynał działalność, zaprosiliśmy Józefa do współpracy. Jego twórczość zawsze była przedmiotem zainteresowania krytyków i kuratorów, ale mam wrażenie, że to właśnie w tamtym okresie nastąpiło ponowne „odkrycie" jego twórczości dla nowego pokolenia historyków sztuki i odbiorców. 

J. Robakowski, Piegi, 2014, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty i galerii lokal_30.

2. Bunt
„Tak naprawdę zawsze dużo robił, żeby nie być znanym. W latach 70. angażował się w wywrotowe akcje, które otwarcie występowały przeciw sławom polskiej kinematografii. Strasznie się z nich naigrywał, równocześnie świadomie plasując się w niszy. Głośno powiedział, że chce być poza głównym nurtem. Lata 80. to był okres szczególny. W roku 1981 przestał pracować na swojej macierzystej uczelni PWSFTviT, gdzie wrócił dopiero w 1995. Jego postawa stała się jeszcze wyraźniej antysystemowa, czego wyrazem była zarówno jego twórczość z tamtego okresu, jak i silne osadzenie w łódzkim środowisku kultury nihilistycznej, mam tu na myśli zarówno Kulturę Zrzuty, jak i jego przyjaźń z muzykami punkowymi z Moskwy".

3. Fotografia
„Już jako 20-letni chłopak zaczął swoje fotograficzne poszukiwania. Fotografia interesowała go głównie jako medium".

4. Film
Eksperymentował z medium filmowym. Chciał sprawdzić na przykład, co się stanie, kiedy podłączymy kamerę do ciała. Łączył biologię z technologią. Te eksperymenty zaczęły się na przełomie lat 60. i 70. i rozwijały się w kolejnych dekadach. Na poprzedniej wystawie mieliśmy też pracę, która należy do grupy filmów kręconych z okna. W latach 80. nie można było chodzić po ulicy z kamerą, jeśli nie chciało się jej stracić. Stąd pomysł, by oglądać i filmować świat z okna. Wideo to pokazuje szary tłum, idący ulicą w nieforemnych płaszczach i kurtkach. Nagle widzimy mężczyznę w berecie, idzie pewnie, wyróżnia się. Jest takim wirusem energetycznym. To właśnie Robakowski".

Grupa ZERO 61 w czasie wystawy Kuźnia 1969, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty i galerii lokal_30.

5. Sztuka jako energia
„W latach 80. zajął się intensywnie poszukiwaniem energii, sztuki jako energii. To było już wyczuwalne w zderzeniu technologii i człowieka. Jego ciało, czy raczej postać, jest zawsze obecna, ale nie traktuje jej jak artyści z obszaru body artu, którzy ciałem epatują. Ono jest rodzajem jako medium. Myślę, że te poszukiwania z lat 80. i zwrócenie się ku sztuce jako energii były kontynuacją wcześniejszych działań. Dochodził do tej świadomości od dłuższego czasu. To było rozszerzenie dotychczasowych poszukiwań z obszaru sztuki analitycznej o witalność sztuki, a może raczej nieznaczne przesunięcie ciężaru tych poszukiwań czysto intelektualnych na emocje".

6. Szpula energetyczna
„Szpulę energetyczną wyobrażam sobie nawet bardziej jako kulę. Kulę, która pędzi i nakręca wszystko wokół. Tytuł wystawy odnosi się do wyboru filmów. Jej geneza jest taka, że podczas zeszłorocznego festiwalu performansu w Sokołowsku, gdzie zawsze pojawia się Robakowski, przyglądałam się temu wszystkiemu, co się tam dzieje. Pomyślałam, że fajnie byłoby ująć jego twórczość jako na działanie performatywne. Robakowskiemu ten pomysł wydał się też interesujący okazało się, że ma w zanadrzu kilka niespodzianek…".

7. Performans
„Podczas wystawy zaprezentujemy nieznane lub mało znane projekty. Ograniczyłam się tylko do projektów dokamerowych, bardzo charakterystycznych - Robakowski jest sam na sam z kamerą, coś do niej mówi lub robi. Całe to uniwersum nie wykracza poza ramy kadru. Ten performans lub teatrzyk, jak sam mówi, ogranicza się do tego, co rejestruje kamera. To niezwykle interesująca kontynuacja jego poszukiwań z lat 70. Wtedy przyczepiał kamerę do ciała i dokonywał zapisu biologiczno-mechanicznego. W tych projektach też mamy do czynienia z automatyzmem. Robakowski włącza przycisk rec. i rejestruje to, co kamera widzi. To zapisy jednoujęciowe . Ich czas jest równy czasowi projekcji. Zazwyczaj są to krótkie, bardzo dowcipne filmy".

Józef Robakowski, 4 pola ostrosci, 1969, zdjęcie dzięki uprzejmości artysty i galerii lokal_30.

8. „Piegowaty Józio"
„Najbardziej zabawni ludzie słyną z tego, że wszystko robią z poważną miną. Wśród filmów, jakie znalazły się na wystawie, jest też historia o piegowatym Józiu. Kiedy był mały, koledzy śmiali się z niego. Poszedł więc do mamy i powiedział: 'mamo, mam problem. Wszyscy w klasie się ze mnie śmieją, a ty masz znajomego doktora, może on na to coś poradzi'. Poszli do tego doktora, a on przeprowadził rodzaj terapii. Powiedział małemu Józiowi, że wyrośnie na pięknego mężczyznę a piegi z czasem znikną. Rzeczywiście po kilku latach tak się stało. Przez cały czas opowiada tę historię wprost do kamery. Większość jego dokamerowych projektów to nieruchome performanse, które są zapisem chwili i aktualnego nastroju autora".

9. Punk
„Oprócz krótkich filmów Robakowskiego, na wystawie znajdą się także jego projekty, które przygotował razem z zespołem Moskwa, symbolem polskiej kultury punkowej. Ich działalność była emanacją energii, ekspresji i próbą wyjścia poza ramy, odrzucenia wszelkich ról. Robakowski kierując swoje zainteresowania w stronę Moskwy, zwracał uwagę nie tylko na muzykę, która była ważna, ale też na przekaz energetyczny. Sposób, w jaki się zachowywali i wyglądali. Dla niego byli czystą energią, czymś więcej, niż tylko zjawiskiem kulturowym. Robakowski nie tylko czerpał energię z Moskwy, dał im też dużo od siebie - zrobił dla nich świetne filmy, fotografie i klipy. Energetyczność była katalizatorem, który sprawiał, że ich współpraca znakomicie się rozwijała".

10. Edukacja
„Robakowski jest też nauczycielem i animatorem kultury. Szpula się kręci. To metafora toczenia się - otaczania się ludźmi i energią, a potem przekazywania jej dalej. To kolejny aspekt jego osobowości, bardziej niż twórczości. Poprzednia wystawa, jaką zorganizowaliśmy już ponad 2 lata temu, była poświęcona wpływowi Robakowskiego na młodszych artystów. Była podzielona na dwie części. W pierwszych dwóch salach były prace, które zostały stworzone w hołdzie jego twórczości. Stworzyła je grupa świetnych artystów, którzy czują się nim zainspirowani. W drugiej części wystawy znajdowały się zdjęcia Robakowskiego pod ogólnym tytułem 'fotografia konceptualna', większość tych prac była pokazywana w Warszawie po raz pierwszy".

Więcej informacji na temat wystawy i Warsaw Gallery Weekend na Facebookustronie wydarzenia i stronie galerii lokal_30.  

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcia dzięki uprzejmości artysty i galerii lokal_30.

Tagged:
warszawa
Kultura
wgw
warsaw gallery weekend
agnieszka rayzacher
józef robakowski
lokal 30