siła dobrych sampli

​Oto, kogo spotkaliśmy podczas warsztatów Converse Rubber Tracks w Warszawie.

|
maj 23 2016, 9:10am

Dwa dni warsztatów, paneli dyskusyjnych i koncertów. Tak wyglądał Coverse Rubber Tracks w Warszawie i Katowicach. Wybraliśmy się na warszawską edycję, żeby poznać ludzi, którzy pod okiem Hatti Vatti, Zamilskiej, Kuby Karasia z The Dumplings, Bartka Kruczyńskiego z formacji Ptaki i specjalistów z branży muzycznej spróbowali swoich sił w tworzeniu własnych kawałków.

Grzegorz Maciąg ma 18 lat i wziął udział w warsztatach Produkcja & sampling.

Skąd jesteś?
Mieszkam w Warszawie, ale jestem z Sopotu.

Czym dokładnie zajmujesz się w muzyce?
Gram na akordeonie i jestem na drugim roku II stopnia w szkole muzycznej (nie chodziłem do pierwszego stopnia). Na początku gimnazjum wkręciłem się w robienie muzyki na komputerze, a że w liceum poznałem kolegę, który kręci krótkie klipy dla jakichś firm, to też zacząłem robić dla niego muzykę i nawet parę groszy mi za to wpadło. Generalnie nastawiam się na studiowanie na łódzkiej Akademii Muzycznej kompozycji muzyki filmowej, ale to najwcześniej za rok.

Kiedy po raz pierwszy poczułeś, że muzyka to coś więcej niż przyjemność, że możesz zajmować się tym na poważnie?
Chyba w liceum zdałem sobie sprawę, że nie chcę iść na żadną politechnikę i że jedyne na czym mogę się skupić to rozwijanie się muzycznie.

Jakie jest teraz twoje największe muzyczne marzenie?
Sądzę, że nauczenie się improwizacji na akordeonie, bo oznacza to natychmiastowe, swobodne przelewanie pomysłów melodycznych z głowy na dźwięki, a do tego potrzeba jest tyle umiejętności i wiedzy, że hoho i bardzo mnie to kręci, żeby posiąść takie zdolności. Po prostu nie chcę, żeby kwestie techniczne sprawiały, że nie jestem w stanie przekazać muzyczki, która mi chodzi po głowie.

Kto lub co zrobił na tobie ostatnio muzycznie największe wrażenie?
Chyba najbardziej Jarosław Bester, czyli akordeonista z Krakowa grający w Bester Quartecie, którego udało mi się poznać. Typek w sumie jest totalnie niepozorny, a muzyka, którą tworzy, trafia do mnie jak mało co. Stworzył swój własny styl inspirowany mocno muzyka żydowską, ale oparty w dużym stopniu na improwizacji, ale nie takiej „zwykłej" jazzowej, dodatkowo wszystko jest grane z precyzją muzyków klasycznych. Wydaje płyty w Stanach w wytwórni Johna Zorna. Totalnie na maksa polecam.

Najważniejsza rzecz jakiej się nauczyłeś się na warsztatach to…
Skąd brać sample i na jakich prawach można z nich korzystać.

Gdzie możemy posłuchać twoich rzeczy?
Niby na soundcloudzie, ale to nie są jakieś wybitne rzeczy, w większości bardziej zabawa. Niektóre numery to takie wersje robocze, bez miksu ani niczego, zrobione po szkole, albo jeszcze jakieś wypociny z gimnazjum.

Twoje największe osiągnięcie do tej pory to….
Chyba ostatnio jak zagrałem z klarnecistą, pianistą i ociupinką elektroniki i ludzie się bardzo wkręcili na publiczności i chyba jakoś mocno to do nich trafiło.

Julia Stelmach ma 19 lat i wzięła udział w warsztatach Goal setting w branży muzycznej.

Skąd jesteś?
Z Warszawy.

Czym dokładnie zajmujesz się w muzyce?
Komponuję, śpiewam, gram na gitarze i pianinie.

Kiedy po raz pierwszy poczułaś, że muzyka to coś więcej niż przyjemność, że możesz zajmować się tym na poważnie?
Wykonywanie zawodu związanego z muzyką było zawsze moim marzeniem. Tak jak małe dziewczynki marzą, żeby być księżniczkami, a chłopcy supermanami, tak ja marzyłam o śpiewaniu. Tylko, że większość dzieci wyrasta z takich marzeń.

Jakie jest teraz twoje największe muzyczne marzenie?
Chciałabym zagrać kiedyś prawdziwy koncert. Widzieć to, że moja muzyka coś dla kogoś znaczy. Robić muzykę nie tylko dla siebie.

Kto lub co zrobił na tobie ostatnio muzycznie największe wrażenie?
Muzycznie zawsze wrażenie na mnie robi Fismoll, a ostatnio usłyszałam jego utwór „Jaśnienie" (pierwszy po polsku - może to dlatego), w którym utonęłam i to tonięcie było niesamowicie przyjemne.

Najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłaś się na warsztatach to…
Że najważniejsze to najpierw budować wizję, a dopiero potem patrzeć na to, gdzie znajdujemy się obecnie.

Gdzie możemy posłuchać twoich rzeczy?
Wciąż jestem na etapie nagrań, ale kiedy będzie mnie można posłuchać gdzieś oprócz mojego domu, to mogę dać znać.

Twoje największe osiągnięcie do tej pory to…
Chyba właśnie to, że nagrywam i że moja muzyka przestała być tylko marzeniem, a bardziej rzeczywistością.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Michał Kociszewski ma 21 lat i wziął udział w warsztatach Produkcja & sampling.

Skąd jesteś?
Jestem z Łodzi, od niedawna mieszkam na wsi na końcu świata - w Dzierżąznej.

Czym dokładnie zajmujesz się w muzyce?
Jako młody chłopak grałem na fortepianie, ale moje technologiczne zboczenie skierowało mnie do elektronicznych dźwięków. Obecnie tworzę muzykę do filmów - etiud znajomych i uczę się przekładać pomysły z instrumentu na elektronikę.

Kiedy po raz pierwszy poczułeś, że muzyka to coś więcej niż przyjemność, że możesz zajmować się tym na poważnie?
Uważam, że można a nawet powinno się zajmować na poważnie wszystkim, co się lubi - a muzykę lubię od zawsze. Dlatego to robię i zobaczymy gdzie mnie to zaprowadzi.

Jakie jest teraz twoje największe muzyczne marzenie?
Technika idzie do przodu i… chciałbym kiedyś zagrać koncert na Marsie.

Kto lub co zrobił na tobie ostatnio muzycznie największe wrażenie?
Masayoshi Fujita, Ghost Culture oraz rosyjskie wpcwe.

Najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłeś się na warsztatach to…
Dowiedziałem się jak z dźwięku pralki zrobić techno.

Gdzie możemy posłuchać twoich rzeczy?
Moja muzyka jest mocno eksperymentalna i jeszcze się nią nie dzielę, niedługo jednak będzie tu. Obecnie dzielę się tam tym, co podoba mi się u innych.

Twoje największe osiągnięcie do tej pory to….
Propsy od Zamilskiej.

Daniel Abrasowicz ma 25 lat i wziął udział w warsztatach Produkcja & sampling.

Skąd jesteś?
Pochodzę z Katowic, ale moje życie kręci się wokół Warszawy.

Czym dokładnie zajmujesz się w muzyce?
Tworzę i słucham. Zaczynałem od akustycznej perkusji, by później przerzucić się na elektroniczną. Teraz wyewoluowało to do syntezatorów. Zakochałem się w firmie KORG, a w szczególności w serii Volca.

Kiedy po raz pierwszy poczułeś, że muzyka to coś więcej niż przyjemność, że możesz zajmować się tym na poważnie?
W liceum, kiedy pierwszy raz zagraliśmy z kumplem kawałek AC/DC „Back in Black" i przerodziło się to w całkiem fajny zespół rockowy.

Jakie jest teraz twoje największe muzyczne marzenie?
Stworzyć coś, czego nie będę chciał przestać słuchać.

Kto lub co zrobił na tobie ostatnio muzycznie największe wrażenie?
Ffrancis! Muszę przyznać, że kolabo Misi Furtak i Piotra Kalińskiego zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Nieźle zakręcą na polskiej scenie muzycznej.

Najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłeś się na warsztatach to…
Motywacja. Mój słomiany zapał często zmusza mnie do naciskania przycisku „delete" w Abletonie. Piotr Kaliński pokazał mi, że pozornie z czegoś niezapowiadającego się zbyt dobrze można stworzyć bardzo dobry kawałek.

Gdzie możemy posłuchać twoich rzeczy?
Znajdziecie mnie na soundcloudzie. Na razie jest tam jeden track z początków mojej przygody z syntezatorami, ale obiecuje szybko powiększać bibliotekę!

Twoje największe osiągnięcie do tej pory to…
M
ożliwość zagrania w teledysku The Dumplings „Kocham być z Tobą". Dzięki Pierożki, to była super przygoda!

Przemek Cholewiński ma 30 lat i wziął udział w warsztatach Goal setting.

Skąd jesteś?
Z Gdyni.

Czym dokładnie zajmujesz się w muzyce?
Gram na perkusji, eksperymentuję z elektroniką na bazie sampli, które nagrywam ze znajomymi muzykami.

Kiedy po raz pierwszy poczułeś, że muzyka to coś więcej niż przyjemność, że możesz zajmować się tym na poważnie?
Traktuję to jako odskocznię od pracy zawodowej, takie pudełko, w którym się zamykam, jak potrzebuję odzyskać równowagę albo odreagować. Zawsze traktowałem muzykę poważnie, ale nie stawiam swojej twórczości i jej akceptacji przez środowisko jako cel swojego życia.

Jakie jest teraz twoje największe muzyczne marzenie?
Grać regularne sesje z wybranymi muzykami i na tej bazie zbudować jazzowo-elektroniczny band.

Kto lub co zrobił na tobie ostatnio muzycznie największe wrażenie?
Ostatnia płyta Davida Bowiego.

Najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłeś się na warsztatach to…
Może to banalne, ale chyba tego, że trzeba zacząć od skrystalizowania swojej wizji, bo sposobów na dojście do celu jest sporo, ale bez tego z miejsca nie drgniesz.

Gdzie możemy posłuchać twoich rzeczy?
Ani Świat, ani ja nie jesteśmy jeszcze na to gotowi.

Twoje największe osiągnięcie do tej pory to….
Nie dałem się zaszufladkować w żadnym gatunku i odnajduję się swobodnie w każdym - wciąż nie używam schematów.

Szymon Skalski ma 20 lat, wziął udział w warsztatach perkusyjnych z Maćkiem Gołyźniakiem

Skąd jesteś?
Jestem z Warszawy.

Czym dokładnie zajmujesz się w muzyce?
Gram na perkusji, dużo czasu poświęcam na poszukiwanie własnego brzmienia i rozbudowywania swojej świadomości jako muzyka.

Kiedy po raz pierwszy poczułeś, że muzyka to coś więcej niż przyjemność, że możesz zajmować się tym na poważnie?
Całkiem niedawno, około dwóch lat temu. Nigdy nie sądziłem, że można utrzymać się z muzyki na całkiem niezłym poziomie. Od czasu, gdy się to zmieniło, zacząłem zupełnie inaczej postrzegać granie na instrumencie. Ciągle pogłębia się we mnie chęć rozwijania w tę stronę, niedawno z tego powodu rzuciłem studia na Politechnice Warszawskiej.

Jakie jest teraz twoje największe muzyczne marzenie?
By nauczyć się wyrażać siebie i swoje emocje w świadomy sposób, nieskażony wyklepanymi na pamięć patentami i zagrywkami. Oczywiście rozwinięcie swoich umiejętności do tego stopnia, by móc żyć tylko z muzyki byłoby wspaniałym scenariuszem na przyszłość, jednak nie stawiam tego na pierwszym miejscu.

Kto lub co zrobił na tobie ostatnio wrażenie?
Najnowsza płyta Trio Michała Milczarka — Ambient Works i album No Better Time ThanNow amerykańskiego perkusisty Shigeto, przesłuchajcie koniecznie!

Najważniejsza rzecz, jakiej nauczyłeś się na warsztatach to…
Jak ważna w graniu jest prostota, bo wcale nie musi oznaczać, że grasz banały.

Gdzie możemy posłuchać albo zobaczyć twoje rzeczy?
Chcę w najbliższym czasie uruchomić kanał na Soundcloudzie, na pewno dam znać jak tylko się pojawi!

Twoje największe osiągnięcie do tej pory to…
Chyba to, że odkryłem, w którą stronę chcę się rozwijać i do czego dążyć w byciu muzykiem.

Converse Rubber Tracks

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcia: Grzegorz Broniatowski