Reklama

​absolwenci poznańskiej school of form 2017

Zobaczcie sylwetki wypatrzone na zeszłotygodniowym pokazie School of Form, które zrobiły na nas największe wrażenie.

tekst Stasia Wąs
|
03 Lipiec 2017, 1:05pm

Poznańska School of Form słynie z szerokiego, humanistycznego podejścia do mody. Zgodnie z założeniami uczelni myślenie projektanta mody nie różni się zasadniczo od myślenia projektanta produktu, dlatego decyzje, w czym będą specjalizować się zawodowo studenci podejmują dopiero po drugim roku. Gdy kończą studia, nie opierają się wyłącznie na wiedzy ekspertów ze swojej dziedziny. Promotorami kolekcji dyplomowej jest zawsze kilku wykładowców różnych przedmiotów: projektowania mody, ale też psychologii, antropologii czy socjologii.

Pewnie dlatego prace absolwentów są tak spektakularne. Oto nasze ulubione sylwetki wypatrzone na zeszłotygodniowym pokazie.

Michał Wiśniewski

„Punktem wyjścia kolekcji była analiza strategii radzenia sobie w czasach niedoboru w dwóch kulturach: Polski za czasów PRL-u oraz współczesnych krajów afrykańskich. Czasy niedoboru wymuszały na ludziach kreatywne, niepasujące zestawienia. Motyw kwiatów i wiewiórek, zaczerpnięty przez projektanta ze starych PRL-owskich ręczników i piórników chińskich, to strywializowana ikonografia, wpisująca się w kategorię kiczu, który w projekcie pełni funkcję sentymentalną, przywołującą beztroskie wspomnienia bezpiecznego dzieciństwa".

Aleksandra Adamczyk

„Kolekcja łączy elementy stroju ludowego Bambrów poznańskich z twórczością związanego z Poznaniem malarza Tadeusza Kalinowskiego. Zaczerpnięte z kultury ludowej wielowarstwowe marszczone fartuchy mają formę i kolorystykę inspirowaną abstrakcjami Kalinowskiego. Koncepcja opiera się na kontraście ciężkiej roboczej tkaniny fartucha z lekkością jedwabnych, ręcznie plisowanych sukienek obszytych lamówkami nawiązującymi do graficznych linii na obrazach".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Katarzyna Westerska

„To sprzeciw wobec powszechnie przyjętych wzorów pracy twórczej. Doprowadził on do zbadania filmowej tożsamości Jean-Luca Godarda, reżysera stojącego w kontrze wobec zasad hollywoodzkiego kina. Głównym hasłem kolekcji jest montaż jump cut, czyli przesunięcia i przeskoki w dźwięku i obrazie. Język filmowy przetłumaczono na montaż ubrań. Pod lupę wzięta została rygorystyczna konstrukcja trencza - jako analogia do zasad przestarzałego kina. Kolekcja 'Cięcie!' to pięć filmowych wyzwań rzuconych konwencjonalnej konstrukcji tej części garderoby."

Katarzyna Kwiatkowska, Natasza Rogozińska

„W świecie wszechobecnej konsumpcji ubrania kupowane w nadmiernych ilościach stają się więzieniem dla ciała i umysłu. Podstawą kolekcji są ubrania przekazane przez 10 osób, z którymi projektantki przeprowadziły wywiady. Historie zaklęte w tych rzeczach zostały przekute w wizualną opowieść inspirowaną kształtem splątanych emocjami ciał. Kontekstem dla kolekcji jest stworzony przez projektantki The Bill Concept Store - sklep o odwróconej rzeczywistości, w którym obnażają realia produkcji i reklamy oraz prezentują kolekcje w swoistym post-zakupowym pejzażu-performansie".

Nastassia Sakalova, Julia Selimova

„Współcześnie wiele zjawisk jest poddanych hiperbolizacji w stopniu ocierającym się o absurd, czasami postrzeganie rzeczywistości bez ironii okazuje się niemożliwe. Punktem wyjścia dla kolekcji stały się badania antropologiczne kultury radzieckiej oraz postradzieckiej. Projektantki przetłumaczyły ją na nowy język wizualny, którego podstawą było ponowne przemyślenie związku formy i treści. Za źródło inspiracji posłużyły przedmioty z epoki oraz zjawiska kulturowe: radziecka, gipsowa rzeźba, czerwony sztandar, ordery jako symbol narodu i jego zdobyczy oraz wandalizm jako integralna część kultury wizualnej. Głównymi elementami kolekcji są elementy klasycznego garnituru - symbolu systemu, biurokracji i uniformizacji".

Przeczytaj też o kolekcjach z poprzednich lat:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcia: Marek Makowski