5 najlepszych filmowych kosmitek

Z okazji premiery filmu „Valerian i Miasto Tysiąca Planet” i przybycia postaci Bubble, przedzieramy się przez archiwa filmów sci-fi w poszukiwaniach naszych ulubionych kosmitek.

|
07 Sierpień 2017, 6:03am

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Co sprawia, że gatunek sci-fi jest tak bardzo nieziemski? Oczywista odpowiedź to kosmiczne piękności, których pełno w tych filmach. Tak, znajdziemy tam też przepiękne plany zdjęciowe, dziwne i niezwykłe fabuły oraz fantastyczne kreacje, których nie powstydziliby się nawet najlepsi projektanci. Tak, to wszystko ma znaczenie. Jednak jaki jest nasz ulubiony element każdego kosmicznego filmu? Kosmiczne laski. Te zaciekłe kobiety z kosmosu, które często są o niebo ciekawsze i ostrzejsze od reszty obsady.

Ostatnim dodatkiem do tego dziewczyńskiego klanu jest Bubble: zmieniająca swój wygląd striptizerka, którą możemy zobaczyć w ogromnie wyczekiwanym, nowym sci-fi Luca Bessona, „Valerian i Miasto Tysiąca Planet". Gana przez Rihannę Bubble flirtuje z chłopakiem z kampanii Prady, Danem Dehaanem, czyli tytułowym Valerianiem i przeistacza się z królowej wszystkich królowych, Kleopatry, żeby móc nareszcie nałożyć róż - ukłon w stronę „Mężczyźni wolą blondynki" z Marylin Monroe. Świętując premierę filmu i przybycie Bubble, przedzieramy się przez archiwa filmów sci-fi w poszukiwaniach naszych ulubionych kosmitek, które zaszczyciły nas swoją obecnością.

Marsjanka w „Marsjanie atakują!"

Ma szczęście, że posiada fryzurę à la „spory ul", która zdołała ukryć jej wielką, kosmiczną głowę. Marsjanka jest apetyczną seksbombą ze skłonnościami do odgryzania palców, zesłaną na Ziemię przez marsjańską armię w celu zabicia prezydenta w karykaturalnym filmie Tima Burtona. Wraz ze swoimi super dodatkami, które są także jej gadżetami (patrz: rubinowa, naddźwiękowa spluwa udająca torebkę, czy pierścionek-oko, który jest także sekretną kamerą) perfekcyjnie ubrana Marsjanka dostaje się do Białego Domu w celu upolowania głowy państwa. W tym super modnym sci-fi zobaczymy też Sarę Jessicę Parker z czasów przed „Seksem w Wielkim Mieście", grającą modową dziennikarkę Nathalie Lake. Może nie jest kosmitką, ale należy jej się wzmianka za legendarną kolekcję outfitów, która zawiera metaliczny mikro-trencz, popową mini w dwóch kolorach i błyszczące, różowe platformy.

Leeloo z „Piątego Elementu"

Ach, Leeloo. Kultowa postać „Piątego Elementu" z mandarynkowymi włosami, zagrana perfekcyjnie przez ówczesną 22-letnią wschodzącą gwiazdę, Millę Jovovich. Leeloo jest wyższym bytem, stworzonym z użyciem kosmicznego DNA. Powstała, by ocalić Ziemię przed wszystkim, co złe. Z czysto estetycznego punktu widzenia Leeloo jest perfekcyjna. „Perfekcja" jest też terminem użytym do opisania Leeloo przez naukowców, którzy doświadczają przebudzenia się jej postaci w laboratorium. Ubrana w kreacje od Jeana Paula Gaultiera Leeloo hasa po Nowym Jorku z XXIII. wieku, dając popalić osiłkom dzięki swojej znajomości kung-fu. Co więcej, gdy główny bohater filmu, Korben Dallas, próbuje pocałować rudowłosą piękność, gdy ta jest nieprzytomna, przykłada ona pistolet do jego skroni i mówi: „Ecto gammat", co w jej języku znaczy dosłownie „Nigdy bez mojego pozwolenia". Brawo.

Bezimienny ufoludek z „Pod skórą"

W wyjątkowym, niezależnym filmie Jonathana Glazera „Pod skórą", Scarlett Johansson gra bezimienną postać, która zakłada na siebie kombinezon kobiety, żeby ukryć swój niepokojący wygląd. Film, który jest adaptacją powieści Michela Fabera o takim samym tytule, opowiada losy kosmitki, która jeździ po Szkocji i zabiera do samochodu autostopowiczów, wabiąc ich swoimi wdziękami. Następnie przewozi ich do jeszcze dziwniejszego miejsca - ciemnej, niemal niemożliwej do opisania przestrzeni - gdzie się rozbiera i obserwuje męskie ofiary zapadające się w czarną dziurę, podczas gdy pożądają oni jej złudnie kobiecego ciała.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Księżniczka Aura z „Flash Gordon"

Dobra, ten film z lat 80. jest nazwany po głównym bohaterze, jednak jego sens stanowi Księżniczka Aura. Nie przejmując się ówczesnymi seksistowskimi przekonaniami, to Aura ratuje Flasha Gordona z opresji, przywracając go do życia dzięki pocałunkowi. Pochodząca z planety Mongo Księżniczka Aura zasługuje na uwagę, ponieważ nie tylko eksploruje swoją seksualność, posiadając kilku kochanków, ale jest także odważna, inteligentna i samodzielna. Chodzi też o jej wspaniałe ubrania: wściekle różowa suknia na jedno ramię, która idealnie pasuje do jej cienia do powiek, błyszczące korony i najlepsze brokatowe bikini, jakie widzieliśmy - Księżniczko Leio, patrz i ucz się. 

Aayla Secura z „Gwiezdnych wojen: Część III - Zemsta Sithów"

Kiedy myślisz o „Gwiezdnych Wojnach", na myśl nasuwa ci się prawdopodobnie Carrie Fisher grająca Księżniczkę Leię w tym swoim złotym bikini, albo Natalie Portman grająca Padme Amidalę, włóczącą się po statkach kosmicznych. Pozwól jednak, że przypomnimy ci Aaylę Securę: piękność o niebieskiej skórze, która wolała kopać tyłki niż kraść całusy - istna Lara Croft z odległej galaktyki. I jeszcze jedno: potrafi posługiwać się mieczem świetlnym lepiej, niż niejeden mężczyzna. Jej występ w „Gwiezdnych Wojnach" może i jest krótki, ale jej kobaltowa karnacja i zdolność posługiwania się mieczem są warte zapamiętania. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Billie Brand
Zrzut ekranu przez: YouTube