chuliganki na open'erze

Brak skrępowania i kobieca ekspresja to temat wystawy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w ramach rozpoczynającego się Open’er Festival.

tekst Marta Knaś
|
28 Czerwiec 2017, 11:25am

Agata Bogacka, z serii „Autoportrety", 2005. Dzięki uprzejmości artystki. 

Co stanie się, gdy kobieta odmówi pracy na rzeczy innych? Nowa wystawa zorganizowana przez warszawskie MSN otwiera się dzisiaj podczas Open'er Festival w Gdyni i podejmuje temat kobiecego buntu. Ciało przestaje świadczyć usługi i za pomocą tańca, performensu oraz fotografii, artystki wykorzystują je jako przestrzeń dla wyrażania swojej tożsamości, która nie podlega konwenansom i narzuconym schematom.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Florentina Holzinger i Marta Ziółek, Stick, 2014, fot. Katarzyna Szugajew. 

Od ikon sztuki feministycznej z lat 70 takich jak polska konceptualistka Natalia LL, amerykańska performerka Hannah Wilke czy reprezentantka brytyjskiej awangardy, Cosey Fanni Tutti, po artystki współczesne - $afię Bahmed-Schwartz, Melissę Lacoste i Agatę Bogacką, wystawa ukazuje międzynarodową perspektywę na temat reprezentacji kobiet w mediach czy kulturze popularnej. Autoportrety czy taneczne performensy to tylko niektóre ze środków, które artystki wybierają jako manifest nieposłuszeństwa. „Diwy, złe wróżki i awanturnice", czytamy w opisie wystawy. Czy postulat kobiecej wolności nadal wiąże się z przypisywaniem dziewczynom demonicznych cech?

Melissa Lacoste (Sara Sadik), Terma sur tmax, 2017. Dzięki uprzejmości artystki. 

Safia Bahmed-Schwartz, La Solitude, 2017. Dzięki uprzejmości artystki. 

„Chuliganki" spotkasz od 28 czerwca aż do zakończenia festiwalu.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Marta Knaś