Reklama

dwa polskie filmy zwyciężają na sundance

Wśród zwycięzców zakończonego wczoraj festiwalu Sundance są Michał Marczak i Agnieszka Smoczyńska!

tekst i-D Staff
|
01 Luty 2016, 11:10am

kadr z filmu „Wszystkie nieprzespane noce”

Oscary i Festiwal w Sundance prezentują dwie strony kina amerykańskiego - jedna z nich to megaprodukcje, setki milionów dolarów budżetu i gwiazdy, których twarze wszyscy kojarzymy, druga jest bardziej skromna i koncentruje się głównie na filmach niezależnych. Często się jednak okazuje, że to właśnie w Sundance debiutowali ci, których później pokochało Hollywood, jak bracia Coen, Quentin Tarantino i Jim Jarmusch. Na swoją pozycję festiwal organizowany w ośrodku narciarskim (dlatego odbywa się zimą) musiał sobie zasłużyć. Sporo czasu minęło, nim stał się amerykańskim odpowiednikiem Wenecji, Cannes i Berlina. Powstał pod koniec lat 70., żeby ściągnąć artystów do stanu Utah, ale dopiero zaangażowanie Roberta Redforda, który ufundował Sundance Institute, okazało się kluczem do wzbudzenia zainteresowania widzów. W latach 90. ostatecznie ukształtowała się jego legenda i został uznany za najlepszy start dla obiecujących reżyserów.

W tym roku dwie nagrody trafiły w ręce polskiej ekipy - Michała Marczaka za „Wszystkie nieprzespane noce" i Agnieszki Smoczyńskiej za „Córki dancingu". Kiedy jakiś czas temu pisaliśmy, że to właśnie na te filmy w Sundance czekamy, mieliśmy nosa. Michał Marczak może cieszyć się tym bardziej, że zgarnął nagrodę za najlepszą reżyserię w filmie dokumentalnym. „Córki dancingu" otrzymały z kolei nagrodę specjalną (Special Jury Award for Unique Vision and Design) za unikalny sposób, w jaki Smoczyńska przedstawiła historię swoich (syrenich) bohaterek.

Michał Marczak (31:30) i Agnieszka Smoczyńska (41:00) odbierają nagrody.

Główne nagrody w kategorii kina amerykańskiego trafiły do Josha Kriegmana i Elyse Steinberg za „Weinera" (dokument) oraz Nate'a Parkera za „The Birth of a Nation" (fabuła). Pierwszy z nagrodzonych filmów opowiada o kampanii Anthony'ego Weinera (oskarżonego o molestowanie współpracownic) na burmistrza Nowego Jorku. Drugi to historia niewolnika pragnącego wolności, która rozgrywa się przed wojną secesyjną. Tytuł ironicznie odwołuje się do uznanych za rasistowskie „Narodzin Narodu" Davida Warka Griffitha z początku XX wieku.

Asif Kapadia, tak, ten sam, który jest odpowiedzialny za jeden z naszych ulubionych filmów zeszłego roku, czyli „Amy", wręczył nagrodę w kategorii najlepszy międzynarodowy dokument filmowi „Sonita" Rokhsareh Ghaem Maghami. To historia afgańskiej dziewczynki, która ma zostać sprzedana przez rodziców przyszłemu mężowi. Główną nagrodę w kategorii filmów fabularnych dla twórców zagranicznych dostała z kolei Elite Zexer, która także postanowiła pokazać trudny los kobiet w konserwatywnych społeczeństwach. „Sand Storm" opowiada więc o zmaganiach dwóch kobiet-beduinek sprzeciwiających się ustalonym z góry zasadom, które rządzą ich życiem.

Przeczytaj też:
12 filmów z Festiwalu Sundance, na które czekamy
Te filmy wywołały poruszenie na Festiwalu Sundance
Najlepsze filmy roku 2015