Reklama

wschodząca gwiazda tańca z klipu seleny gomez

Poznajcie Nathana Mitchella, którego mogliście zobaczyć w teledyskach takich artystów, jak Selena Gomez i Frank Ocean.

tekst Tish Weinstock
|
04 Maj 2017, 2:30pm

Indigo Lewin

Możecie nie kojarzyć jego nazwiska, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteście zaznajomieni z jego twórczością. Równie utalentowany, co przystojny Nathan Mitchell był tańczącym diabłem w niesamowitym teledysku Franka Oceana do „Nikes" i piekielnie dobrym tancerzem (oraz ekranowym kochankiem Kate Moss) w kampanii „Scent Of A Dream" Charlotte Tilbury. Teraz możecie zobaczyć modela, tancerza i choreografa z Seattle popisującego się swoimi ruchami w teledysku „It Ain't Me" Seleny Gomez i Kygo. Przedstawia on Nathana, który zapada w śpiączkę po wypadku motocyklowym, śni o swojej jedynej prawdziwej miłości (granej przez Georgię Fowler, aniołka Victoria's Secret) i za pomocą tańca wraca do świata żywych. Złapaliśmy się z wystrzałowym tancerzem, żeby pogadać o tańcu, Kate Moss i jego mamie.

Opowiedz nam trochę o sobie i o miejscu, w którym dorastałeś.
Dorastałem w Seattle. Dni robocze spędzałem w studiu tanecznym mamy, a weekendy u taty tworząc z nim muzykę punk rockową i organizując koncerty grunge'owe.

Jakbyś opisał to, co robisz?
Chciałbym móc powiedzieć, że jestem artystą. Moim głównym środkiem przekazu jest ruch i choreografia. Robię to, ponieważ to otwiera drzwi do pracy jako reżyser i wielu innych… To wszystko, co wiem.

Od małego wiedziałeś, kim chcesz zostać w przyszłości?
Nie. Chciałem zostać szpiegiem.

Jak i gdzie szlifowałeś swój warsztat?
Moja mama otworzyła studio tańca, kiedy miałem 2 lata. Praktycznie tam mieszkałem. Zachęcała mnie, żebym zajął się tym na poważnie i trenował z pracującymi tam artystami. To chyba wywarło na mnie największy wpływ.

W którym momencie uświadomiłeś sobie, że to jest coś, co chciałbyś robić na poważnie?
Taniec i ruch zawsze były dla mnie bardzo ważne. Jestem wielkim miłośnikiem i zarazem krytykiem ruchu w sztuce, zawsze był częścią mojego życia.

Co było największym wydarzeniem w twojej karierze?
Zaproszenie do dyrekcji kreatywnej i wymyślenie koncepcji instalacji dla McQ. Do tego praca z Tyronem Lebonem, jest bardzo seksowny! No i miałem okazję pracować też z Kate Moss.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jeśli mógłbyś zatańczyć z kimkolwiek na świecie (żywym lub nie), kto by to był i dlaczego?
Chciałbym chodzić w kółko i palić papierosy z Bobem Fosse albo stepować z Gregorym Hinesem.

Jak pracowało ci się przy nowym teledysku Seleny Gomez?
To zawsze ogromna przyjemność i zarazem łatwizna pracować nad czymś z fotografem i reżyserem Phillipem Lopezem. Jest jednym z niewielu ludzi, którzy pracują kamerą tak, że śledzi każdy ruch artysty. Dzięki temu wszystko jest bardzo naturalne.

Jakie jest najlepsza i najgorsza rada, jaką kiedykolwiek dostałeś?
Najlepsza - znajdź dobrego terapeutę. Najgorsza - znajdź regularną pracę od 8 do 16.

Jaką radę dałbyś komuś, kto chce pójść w twoje ślady?
Przestań liczyć na to, że dostaniesz coś za darmo. Pieprz co myślą inni i po prostu przechodź przez niewygodne rzeczy.

Czemu kreatywność jest teraz ważniejsza niż kiedykolwiek?
Dlatego, że cała nasza planeta to złe miejsce. Oddychanie nie jest nic warte, jeśli nie tworzy się rzeczy, które poruszają uczucia ludzi.

Co jest twoją dewizą?
Odcinanie się od bzdur, żeby dostać się do prawdy.

Jakie są twoje nadzieje na przyszłość?
Dla świata - wolność i sprawiedliwość dla wszystkich. Dla mnie - ubezpieczenie zdrowotne. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Zdjęcie: Nathan Mitchell/ NEXT Models