tear_net to miejsce do dzielenia się łzami

Zobaczcie instagramowy projekt poświęcony rozpaczy i naszej narcystycznej naturze.

tekst Hilary Bourke
|
04 Maj 2017, 11:30am

Od pewnego czasu zalewa nas fala podcastów, zinów i wystaw poświęconych kultowi płaczu. To nierozerwalna część naszego życia, dlatego publiczne pokazywanie czerwonych, spuchniętych od łez oczu znajduje specjalne miejsce w naszych sercach. Kiedy zdeklarowana beksa i ekshibicjonistka, Cassidy Kean, zobaczyła całą rolkę aparatu w komórce wypełnioną jej płaczliwą twarzą, zastanowiła się, co może zrobić z tym przypadkowym studium smutku. Wtedy natrafiła na cytat w książce „Bluets" Maggie Nelson. „Czasami zwierzam się przyjacielowi ze szczegółów związanych z moim płaczem - jego intensywnością, częstotliwością. Powiedziała (uprzejmie), że według niej płaczemy przed lustrem nie po to, żeby rozczulać się nad sobą ale dlatego, że nie chcemy czuć się samotnie w naszej rozpaczy".

Ten fragment wpłynął na jej Instagram i projekt @tear_net - miejsce do dzielenia się łzami. Porozmawialiśmy z Cassidy o upublicznianiu emocji i nauczyliśmy się, że narcyzm nie zawsze jest zły. 

Opowiedz nam o tear_net. O co w tym chodzi i dlaczego się tego podjęłaś? 
Myślałam o tym już od pewnego czasu. Przeglądała zdjęcia na telefonie i pomyślałam: „Mam za dużo zdjęć, kiedy płaczę, powinnam coś z tym zrobić". Dokumentowałam swoje łzy praktycznie od kiedy mam telefon, nawet w czasach liceum na mojej Nokii. Zastanawiałam się, ile ludzi tak naprawdę to robi i czy jestem jedyną osobą, która robi sobie zapłakane zdjęcia. To intymny proces, nad którym możesz zastanowić się, no wiesz, później, kiedy płacz już odejdzie i to przezwyciężysz, albo i nie. Zachęciłam kilka moich koleżanek, powiedziałam: „Hej, mam taki pomysł i chcę stworzyć z tego dyskusję, może profil na Instagramie". Wszystkie zgodziły się, że to naprawdę dobry pomysł i przesłały mi swoje płaczliwe selfie sprzed kilku miesięcy albo tygodni. Zaczęłam od tych zdjęć.

Przez ostatnie kilka lat rozmowa o płaczu przerodziła się w rozwijającą się kulturę. Co sprawiło, że stało się to takim fenomenem?
Czuję, że szczególnie profile w mediach społecznościowych to tylko dużo codzienności i zabawnych zdjęć błahych rzeczy - może nie błahych, ale nieprowokujących do działania. Myślę, że istnieje pewne przekonanie, że wrzucasz coś do internetu nie po to, żeby pokazać emocjonalne słabości. Chcę, żeby tear_net i kultura płaczu opowiadały się za byciem bardziej jawnym. Niech łzy będą na równi ze szczęściem, bo to po prostu ludzkie, autentyczne uczucie. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dlaczego uważasz, że ludzie nie chcą „czuć się samotnie w swojej rozpaczy"?
Bo te uczucia są intymne i ciężko jest się nimi podzielić. Płaczesz, żeby dać upust stresowi, co oznacza, że twoje ciało i umysł nie radzą sobie ze stresem i twój mózg zaczyna produkować łzy. Ciężko jest powiedzieć dokładnie, co czujesz, dlatego płacz jest natychmiastowym zaspokojeniem i odzwierciedleniem twoich emocji. Kiedy ktoś cię dostrzega w takim stanie, budujesz z nim więź porozumienia i czujesz satysfakcję. To jest zrozumiałe bez użycia zbyt wielu słów, i to jest dla mnie piękne.

Nasze pokolenie jest uważane za narcystyczne i ma to wiele wspólnego z selfie. Ale w przypadku tear_netselfie nabiera pozytywnego wydźwięku. Czy to dowód na to, że narcyzm nie zawsze jest taki zły?
Narcyzm nie zawsze jest zły, ponieważ zasadniczo tacy jesteśmy. Myślę, że każdy z nas jest trochę narcystyczny i egocentryczny, to część naszego życia i całego procesu. Społeczeństwo odrzuca negatywne uczucia. Narcyzm jest jak inne emocje; ludzie muszą to wiedzieć, nie bać tego i przestać się ciągle ukrywać. 

Co jest największym czynnikiem, który powstrzymuje nas przed otwartym wyrażaniem emocji?
Naprawdę zastanawiam się nad tym, dlaczego ukrywamy nasze uczucia, robimy tak, bo nie chcemy pokazywać naszych słabości - może to oklepane słowa, ale to prawda. Społeczeństwa na całym świecie zdaje się popierać jedynie siłę czy sukces i z pewnego powodu wrażliwość oznacza, że nie możesz być szczęśliwy i osiągnąć celu. Większość materiałów przysyłają mi kobiety, jedynie mała część jest od mężczyzn, co według mnie jest super interesujące. Mówiono nam, że kobiety są bardziej wrażliwe, ale nie uważam, żeby była to prawda. Społeczeństwo uczy cię tak myśleć. Mężczyźni mają większe skłonności do powstrzymywania swoich łez, bo to podobno mało męskie. Dlatego uwielbiam, kiedy dostaję zdjęcia od facetów. Po prostu płaczcie! Proszę!

@tear_net

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Hilary Bourke
Zdjęcia via @tear_net

Tagged:
Płacz
tear_net