Reklama

mam dość tego, że jestem brzydka

Artystka Deanna Templeton zestawia swoje wpisy z nastoletniego pamiętnika z lat 80. ze zdjęciami współczesnych, zagubionych, zbuntowanych dziewczyn.

tekst Alice Newell-Hanson
|
26 Lipiec 2017, 10:30am

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

30 listopada 1986 roku 17-letnia Deanna Templeton płakała w swoim pokoju, słuchając Pink Floyd. „Jestem zmęczona tym szajsem, ale zdaje się, że nikt tego nie rozumie", napisała gniewnie, lecz po cichu w swoim pamiętniku. „Mam dość tego, że jestem brzydka". Ten cytat pojawia się obok czarno-białego portretu innej nastolatki, Ali, na wystawie Deanny „What She Said", która dziś zostanie otwarta w Los Angeles.

Deanna zrobiła to zdjęcie odwróconej Ali ze zsuniętą bluzką wiele lat po tym, jak sama skończyła 18 lat i przestała pisać pamiętnik. Mimo to ciężar ukrytego cierpienia, który czai się w ciemnym pomieszczeniu i porozrzucanych ubraniach, jest idealną ilustracją tekstu Deanny. Szczególnie fragmentu: „Cała moja osoba mnie wyczerpuje, mam ochotę się poddać". W sercu „What She Said" tkwi nadzieja Deanny na to, że inne młode kobiety postąpią tak, jak ona i jednak się nie poddadzą.

Wystawa pokazuje portrety dziewczyn-odmieńców zestawione ze wspomnieniami gniewu i alienacji Deanny z lat 80. W ten sposób daje namacalny dowód na to, że bez względu na to, jak źle czujesz się skulona w swojej sypialni (i nieważne czy słuchasz rocka czy Biebera) — wyjdziesz z tego. Naprawdę będzie lepiej. Deanna ma oko do wyłapywania charakterystycznych dla nastolatek akcentów: lśniących kolczyków w pępkach, tatuaży, których jeszcze nie żałują i zadziornych koszulek ze sloganami. Dzięki temu jej przesłanie jest jeszcze bardziej prawdziwe i poruszające. „Mam nadzieję, że spojrzymy na to za kilka lat i uśmiechniemy się na myśl o tym, jak intensywnie wtedy wszystko przeżywałyśmy".

W jakich kwestiach utożsamiałaś się z dziewczynami, których portrety wybrałaś?
Szukałam dziewczyn, młodych kobiet, które przypominały mi mnie samą, gdy byłam młodsza lub były takie, jaka chciałam wtedy być. Ciągnęło mnie do dziewczyn, które wyglądały trochę punkowo, gotycko albo metalowo. Wypatrywałam też koszulek zespołów, które lubiłam i pewnych tatuaży. Uwielbiałam album „Penis Envy" Crass, więc jeśli widzę kogoś z czymkolwiek związanym z tym zespołem, muszę zrobić mu zdjęcie. Inne dziewczyny należały do kategorii „chciałabym tak wyglądać". Były przeciwieństwem tego, za kogo się uważałam, czyli były wysokie, chude i piękne.

Jak wpadłaś na pomysł zestawienia zdjęć ze swoimi wpisami z pamiętnika?
Zachowałam wszystkie swoje pamiętniki i dzienniki na wypadek, gdybym postanowiła urodzić dzieci. Chciałam się nimi podzielić, gdyby przechodziły przez trudny okres, żebym ja mogła zrozumieć, co się z nimi dzieje i żeby one mogły zrozumieć, że też przez to przechodziłam. Po tym jak [razem z mężem] postanowiliśmy nie zostawać rodzicami, zapomniałam o pamiętnikach. Przypomniałam sobie dopiero parę lat temu, gdy patrzyłam na moje zdjęcia.

Całe moje archiwum jest zeskanowane i podzielone na różne foldery. Pewnego dnia przeglądałam folder „Kobiety" i wtedy zauważyłam pewną prawidłowość. Robiłam wiele zdjęć dziewczynom, które przypominały mi mnie samą. Wcześniej robiłam zdjęcia bez namysłu, po prostu kierowałam się instynktem. Gdy dostrzegłam tę prawidłowość, pomyślałam: „Mogę wnieść do tego moje wpisy z pamiętników". Wtedy zaczęłam bardzo intensywnie przyglądać się wszystkim zdjęciom i zastanawiać się, jaki tekst do nich pasował.

Co najbardziej zaskoczyło cię w twojej młodszej wersji?
Jak dużo przeklinałam! Teraz praktycznie tego nie robię, więc z perspektywy czasu wydaje mi się, że klęłam jak szewc. A do tego moja pisownia i gramatyka. Były beznadziejne i nadal są.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-DPolska

Czy możesz podzielić się z nami swoim ulubionym wpisem?
Nie wiem, czy mam ulubiony, ale ten dobrze podsumowuje moją 17-letnią osobę:

17 listopada, 1986 rok

Cóż, minęło sporo czasu i dużo się wydarzyło. Widziałam koncert Cheap Trick, całowałam się z Robinem Zanderem i się przytulaliśmy. Wyszłam też z głównym wokalistą Doggy Style, Bradem, ale dziwnie! Tak jakby spotykam się też z takim Erikiem, ma długie włosy, jest heavy metalowcem i bardzo mnie denerwuje!! Jestem pewna, że nie chcę, żeby był pierwszym facetem, z którym się prześpię i nie chcę, żeby był moim chłopakiem. Chcę po prostu z nim wychodzić i dobrze się bawić, jeśli to możliwe. Z innych nowin: ważę 53 kilo! Kurwa, nie do wiary!! Przeszłam na dietę! Dzisiaj poszło mi tak sobie, ale od teraz będę lepsza i zejdę do 45 kg, nawet jeśli musiałabym zostać anorektyczką (osobą, która nie je). Wtedy będę mogła też znowu pójść do psychiatry. Z tą różnicą, że rodzice by się nie martwili, bo nie wiedzieliby, że nadal chcę umrzeć.

17 listopada, 1986 rok (później tego samego dnia)

Dziś po raz setny spojrzałam na swoje odbicie w lustrze i zrozumiałam, jaka jestem brzydka i jak śliczna mogłabym być. Mój trądzik jest okropny! Nie rozumiem dlaczego. Jest okropny, nienawidzę go. Chciałabym umrzeć i być martwa, aż zniknie. Niech mi ktoś pomoże. Chciałabym, żeby moja twarz była gładka. Cóż, spieprzyłam dietę, zjadłam dwa posiłki zamiast jednego. To znaczy, że jutro nie zjem nic. Idę się dalej dąsać. Pa.

Myślisz, że ta wystawa przemówi do współczesnych dziewczyn? Co chciałabyś im przekazać?
Mam nadzieję, że młodzi ludzie, którzy ją zobaczą — jeśli przechodzą przez trudny okres i myślą, że nie ma nadziei — zrozumieją, że nie wolno się poddawać, trzeba to przetrzymać, a życie stanie się lepsze. A przede wszystkim — nie bądźcie dla siebie zbyt surowi.

Wernisaż „What She Said" odbędzie się w Little Big Man Gallery w Los Angeles 26 lipca.

littlebigmangallery.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcia: Deanna Templeton