beyoncé i jej ewolucja w raperkę

i-D przygląda się, jak Queen B stopniowo zmieniała się w MC. Zajęło to parę lat, ale rok 2014 to czas, w którym Bey naprawdę zaczęła rymować.

tekst i-D Staff
|
08 Czerwiec 2015, 12:05pm

Możesz być fanem Beyoncé albo nie, ale na pewno ewolucja Bey z divy w półboginię na przestrzeni mniej więcej ostatnich pięciu lat, nie uszła twojej uwadze. Wręcz, na pewno często się też zastanawiałeś, czy ona aby na pewno jest istotą ludzką. Beyoncé była (i nadal czasem jest) enigmą, jednak jej kultowy status zmienił ją w nieosiągalne dynamo o braku jakichkolwiek cech, typowych dla „prawdziwych" kobiet, które tak gorliwie broni w swoich piosenkach.

Również jej życie prywatne było pilnie strzeżone. Jedyne, co wiedziałeś to to, że jej mąż jest równie sławny, a piosenka jej dziecka trafiła na listę Billboard. Muzycznie wszystko układało się idealnie. Bez względu na to, czy występowała jako Sasha Fierce, czy Queen Balladeer, trzeba było co najmniej stadionu, żeby usłyszeć ją na żywo. Niewątpliwie przyczynił się do tego jej ojciec, a zarazem menadżer - Matthew Knowles, którego Bey wysłała na emeryturę w 2013 roku, tym samym rozpoczynając całkiem nowy etap w życiu.

Był to początek cichej rebelii w wykonaniu Beyoncé, która widocznie chciała zrzucić to niewątpliwie ciężkie brzemię bycia chodzącym ideałem. Zaczęło od muzyki. A jeśli chcesz okazać gniew, to nie ma lepszego soundtracku niż hip hop. Już za czasów Destiny's Child, w muzyce Bey słychać było hiphopowe akcenty. Ma również na koncie kolaboracje z raperami, choćby z Wyclefem Jean na pierwszym singlu Destiny's Child No No No, a także w Soldier, z T.I i Lilem Waynem. W końcu poślubiła nawet rapera, nagrywając z nim wspólnie muzykę, przed i po weselnych obrzędach. Hiphopowe elementy obecne są też w jej solowej karierze, dla przykładu warto posłuchać chociażby Run The World. Ale to rok 2013 stał się przełomem i to wtedy skrystalizowała się na dobre jej miłość do hip hopu.

I Been On- b-side do „ulicznego" singla Bow Down (który później zresztą ewoluował do Flawless). Pani z Houston na serio rymuje:

Pop them bottles in that club
I heard your boo was talking lip
I told my crew to smack that trick
Smack that trick, smack that trick
Guess what they did, smack that trick
Gold everything, gold ass chain
Gold ass rings, gold ass fangs
You can see me stunt when you turn on ya screen
You can see me stunt when you turn on ya screen
I'm bigger than life, my name in the lights
I'm the number one chick, ain't need no hype
The capital B means, I'm 'bout that life
The capital B means, I'm 'bout that life

[Butelka za butelką w klubie, słyszałam, że twój ukochany coś pierdolił, więc powiedziałam ekipie, żeby skopała mu dupę, zgadnij co zrobili, skopali mu dupę, wszystko złote, złoty kajdan, złote sygnety, złote zęby, widzisz mnie, jak wywijam, jak tylko włączysz ekran, jestem lepsza niż życie, moje imię w błysku świateł, jestem laską numer jeden, nie potrzebuję hype'u, duże Be - to moje życie].

Wersom towarzyszył chwytliwy hook „I been on, I been on,I been on. Tell me who gon' take me off, take me off, take me off?" [Jestem tu na dobre, powiedz, kto niby mnie zastąpi?] Kawałek zdobył dodatkowe punkty do hype'u, przez wspominki z wystąpienia (jako dziecko) w teledysku Geto Boys do Gangsta (Put Me Down), a do tego wszystkiego Bey recytuje parę wersów z kawałka Something Good, UGK. Stało się jasne, że Beyoncé nie tylko kocha hip hop, ale kocha też rap.

Zauroczenie robiło się coraz silniejsze wraz z biegiem czasu. Bey coraz częściej nosiła grill na dolnych zębach, a pod koniec roku była już zupełnie nową osobą. Punktem zwrotnym był album nazwany jej imieniem. Piosenki takie, jak Drunk in Love dosadnie traktują o jej życiu seksualnym (czy prawdopodobnej miłości do alkoholu), z kolei kawałki jak Yoncé przenoszą do czasów blokowiska z beatem rodem z lat 80.

W 2014 roku nie było już odwrotu. Na początku, Bey wciąż tonęła w zachwytach wygłaszanych pod adresem jej piątego albumu studyjnego, w tym samym czasie przygotowując się wraz z mężem, Jayem-Z do trasy On The Run. Hip hop nadal grał pierwsze skrzypce. W trakcie występu na żywo do Flawless, w tle poleciał beat piosenki Outkast SpottieOttieDopaliscious, a podczas występów w rodzinnym mieście, Bey zatańczyła nawet flagowy taniec Houston - Southside. W innych miastach z kolei, Queen B pokazała, że opanowany ma też Shmoney dance.

Niestety, na jej dotąd nieskazitelnym, prywatnym życiu zaczęły pojawiać się rysy. Był incydent w windzie, chodziły plotki, że ona i Jay-Z się rozwodzą i że Bey mieszka w oddzielnym mieszkaniu. Może cała ta otoczka, wyglądała w rzeczywistości zupełnie inaczej... Podczas trasy On The Run, Beyoncé, będąc ówcześnie w Paryżu, przedstawiła światu remix kawałka Flawless, nagrany razem z Nicki Minaj. Mówi się, że Beyoncé w piosence wygłasza swoje pierwsze publiczne oświadczenie od czasu incydentu w windzie: "Of course sometimes shit goes down when there's a billion dollars on an elevator" [oczywiście, że czasami się pierdoli, jak windą jedzie bilion dolarów]. Krótko i na temat. Do wyrażenia swojego zdania Bey użyła wersów, tak jak zrobiłby to każdy inny porządny raper - jej transformacja była niepodważalna. Raperka Beyoncé nigdzie się nie wybiera.

Fakt, Beyoncé nie rapuje w bluzie z kapturem i plecakiem JanSporta na tle wielkiego taga na murze, agresywnie wypluwając kolejne wersy przy akompaniamencie kolesia robiącego beatbox. Zamiast tego, robi to w formie właściwej dla 2014 roku - w nieco zwolniony, przesterowany autotunem, melodyjny i kołyszący sposób, rapuje tak dziś zresztą znaczna większość. A jej wychodzi to niezwykle dobrze. 7/11 mógł być kolejny hitem Future, ale nie był - należał do Beyoncé. Nawet Feeling Myself Nicki Minaj nie brzmiałoby tak samo bez rytmicznego wokalu Bey w tle.

Może się wydawać, że Beyoncé jest hiphopowym nowicjuszem, ale nic z tych rzeczy - proces ten zajął lata. Im bliżej jej do ulicy, tym bardziej wydaje się nam ludzka. Czy wyda wreszcie projekt łączący rap ze śpiewem, jak zrobili to dotychczas chociażby Lauryn Hill, Drake i Nicki Minaj? To pokaże rok 2015. A jeśli nie podoba ci się to nowe wcielenie Bey, to niestety, ale musisz zacząć się z tym godzić. Bo Bey jest fajniejsza niż ty.

Kredyty


Tekst: Kathy Landoli
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia: Matt Jones
Stylzacja: Marina Burini
Sukienka: Prada, bransoletka: Chloé.
[The Health Issue, nr 268, Sierpień 2006] 

Tagged:
Hip-Hop
Rap
Beyoncé
muzyka