Reklama

skarby z zamkniętego pokoju fridy kahlo

Fotografka Ishiuchi Miyako opowiada o swej nowej wystawie w londyńskiej Michael Hoppen Gallery, gdzie można zobaczyć osobiste rzeczy artystki i feministki, Fridy Kahlo.

tekst i-D Staff
|
14 Maj 2015, 3:20pm

© Ishiuchi Miyako. Courtesy Michael Hoppen Gallery

Diego Rivera wyraził wolę, że świat ma odczekać 15 lat od jego śmierci, zanim zacznie zaglądać w osobiste rzeczy jego i Fridy Kahlo. O dziwo, dopiero teraz, 47 lat później, otworzono ich zaplombowane pokoje. Oprócz komunistycznych dokumentów, listów i fotografii, należących do pary, znaleziono również ubrania Fridy Kahlo, tak często pojawiające się na zdjęciach i obrazach. Archiwum to zawiera wachlarz tradycyjnych meksykańskich sukienek, przedstawionych jako świadectwo matriarchatu, siły i dumy narodowej.

Widoczne są również znaki świadczące o jej niepełnosprawności: w latach 20. Frida przeżyła wypadek autobusowy, w wyniku którego przeszła 35 operacji i spędziła trzy miesiące w gipsie, unieruchamiającym całe jej ciało. Widzimy pomoce ortopedyczne i protezę nogi, zwieńczoną ozdobnym, czerwonym kozakiem. Bardziej nowoczesne akcesoria, takie jak lakiery do paznokci, gorsety i okulary słoneczne, ukazują kobietę, która mimo trudności i ograniczeń, na zawsze trwała w swej ekstrawagancji. Wszystko to, zobaczyć można na wystawie Appearances Can Be Deceiving: The Dresses of Frida Kahlo w muzeum Fridy Kahlo, znanym również jako Casa Azul (niebieski dom) w Meksyku.

Pomimo bogatej selekcji elementów, Circe Henestrosa, kustoszka wystawy Appearances Can Be Deceiving, uważa, że zbiór nie dotarł do wystarczającej liczby odbiorców. Henestrosa postanowiła skontaktować się z Ishiuchi Miyako, znanej z wystawy Here and Now: Atomic Bomb Artifacts, przedstawiającej fotografie ubrań ofiar ataku na Hiroszimę. Kustoszka udała się więc do Japonii i osobiście przekonała Miyako do sfotografowania ubrań Fridy. Obie poleciały razem do Meksyku, a Miyako spędziła całe 3 tygodnie w Casa Azul, kompletnie pochłonięta rzeczami Fridy Kahlo.

© Ishiuchi Miyako. zdjęcie dzięki uprzejmości Michael Hoppen Gallery

Dzięki jej metodzie fotografowania bez statywu, z tzw. „ręki" - wszystkie zdjęcia zrobione są w świetle naturalnym, co dodatkowo zwiększa ich wyrazistość. Na niektórych z nich można nawet dostrzec delikatne cętki światła, pochodzące od drzew rosnących za domem. Efekt jest naturalny i spontaniczny. Miyako podsumowuje swój pobyt w Casa Azul następująco: „czułam, że w miejscu, gdzie się urodziła, żyła, a wreszcie umarła, że w tym miejscu, otoczona jej rzeczami, naprawdę poznałam Fridę."

Ubrana w pastelowe Kimono, Miyako sama ma doskonały styl, a jej zdjęcia zdradzają oko do szczegółów, co jest typowym atrybutem miłośnika mody. To właśnie przede wszystkim przywiodło Henestrosę do Miyako: „Sposób, w jaki Ishiuchi-san postrzega poszczególne rzeczy, jest niesamowicie delikatny. Zaintrygowało mnie na przykład to, że szwy w ubraniach skojarzyły jej się z bliznami ze wcześniejszych zdjęć. Mamy tu przypadek kobiety-artystki widzianej oczami kobiety-fotografki. Ponieważ Miyako jest kobietą, to rozumie doskonale podmiot swych zdjęć, wie, jak nosi się te ubrania."

W przeciwieństwie do niezmiernego smutku obecnego w wystawie Here and Now, ten zbiór zdjęć przyjmuje śmierć, jako część egzystencji, ale przede wszystkim celebruje życie. To są właśnie ubrania ikony, która kochała tequilę, była kokietką i odznaczała się silnym charakterem, ale była też krucha i wrażliwa. Wystawa pokazuje wszelkie trudności i ogrom bólu, z jakimi musiała codziennie mierzyć się Frida, co z jednej strony ją gloryfikuje, a z drugiej czyni jeszcze bardziej ludzką. 

© Ishiuchi Miyako. zdjęcie dzięki uprzejmości Michael Hoppen Gallery

Czego dowiedziałaś się o Fridzie, co nie pasowało do twojego wcześniejszego obrazka?

Nie wiedziałam zbyt wiele o Fridzie, zanim nie przyjechałam do Meksyku. Czytałam o niej przed przyjazdem i moje osobiste wrażenie było takie, że była silną, bardzo świadomą kobietą, która lubiła mężczyzn, lubiła miłość. To jest obraz, jaki wykreowałam sobie w Japonii. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam jej obrazy na żywo, byłam zdumiona, jak bardzo są wspaniałe. Następnie zobaczyłam jej osobiste rzeczy...Odniosłam wrażenie kogoś poważnego i bardzo ciężko pracującego, a wszelkie skojarzenia z kimś szokującym i głodnym skandalu, rozwiały się w pył.

Które przedmioty zaintrygowały cię najbardziej?

W Japonii niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że Frida była niepełnosprawna. Więc chyba buty...Buty zrobiły na mnie ogromne wrażenie, ponieważ, były robione na zamówienie, jako że Frida miała obie nogi różnej długości. Uważam, że są piękne, dlatego uwieczniłam na zdjęciach jej całą kolekcję.

© Ishiuchi Miyako. zdjęcie dzięki uprzejmości Michael Hoppen Gallery

Jeśli mogłabyś ją spotkać w rzeczywistości, co byś jej powiedziała?

Zrobiłam bardzo dużo zdjęć pudełek po lekarstwach, a w przechowalni znalazłam morfinę. Nie są one częścią tej wystawy, ale chciałabym stworzyć z nich osobny zbiór. Gdybym ją spotkała, to myślę, że przytuliłabym ją po prostu, mówiąc: „ależ ty się nacierpiałaś..."

Gdybyś miała dostęp do rzeczy jakiejkolwiek osoby, czyje chciałabyś sfotografować?

Byłaby to Georgia O'Keefe, bo myślę, że nie jest tą, za kogo ją mamy, więc bardzo chciałabym poznać ją osobiście.

© Ishiuchi Miyako. zdjęcie dzięki uprzejmości Michael Hoppen Gallery

Wystawę Frida można zobaczyć w The Michael Hoppen Gallery od 14. maja do 12. lipca, 2015. 

Kredyty


Tekst: Lily Bonesso
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia © Ishiuchi Miyako. dzięki uprzejmości Michael Hoppen Gallery

Tagged:
Kultura
Frida Kahlo
feminizm
malarstwo
Ishiuchi Miyako