Reklama

subkultury wiecznie żywe

Skinheadzi i modsi naszych czasów.

tekst Giulia Mutti
|
13 Kwiecień 2016, 2:54pm

Media społecznościowe sprawiły, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Subkultury, tak jak inne trendy, szybko zdobywają popularność i równie szybko się nudzą. Gentryfikacja zepchnęła je jeszcze bardziej na margines. To nie znaczy, że subkultury zniknęły czy stały się muzealnym eksponatem minionej epoki — nadal istnieją i mają się dobrze. Chociaż niektóre rozwijają się w nowych kierunkach, inne wciąż kontynuują tradycję. Fotogeniczni, hedonistyczni i buntowniczy modsi i skinheadzi nadal są wśród nas.

Londyński fotograf Owen Harvey postawił sobie za cel uwiecznienie kwitnącej sceny tych subkultur w Londynie, Liverpoolu, Brighton, Blackpool i Margate. Mimo że modsi i skinheadzi różnią się od siebie jak noc i dzień, Harvey znalazł wspólne cechy: energetyczny wizerunek i silne poczucie przynależności do grupy. W tym miesiącu prace Owena zostaną wystawione w Warrington Museum & Art Gallery. Postanowiliśmy spotkać się z nim i porozmawiać o subkulturach i inspiracjach.

Co zainteresowało cię w temacie subkultur? Co przyciąga cię jako fotografa?
To był naturalny proces. Kiedyś grałem w zespole, a muzyka jest bardzo ważną częścią subkultur. Zawsze lubiłem modsów i skinheadów. Mają wiele świetnych cech: dumę, poczucie wspólnoty, styl, muzykę i tradycję. Zawsze interesowało mnie ludzkie zachowanie i zagadnienie tożsamości.

Jak nawiązałeś więź z ludźmi ze zdjęć?
Znałem pewnego modsa ze szkoły i pomyślałem, że to ciekawe. Spotkałem się z nimi i od razu mnie to wciągnęło. Pierwsza impreza była niezwykłym doświadczeniem. Ludzie tańczyli, naprawdę bawili się, do 6 rano.

Praca ze skinheadami przebiegała trochę inaczej. Początkowo poproszono mnie, żebym zrobił zdjęcia na imprezie marki Fred Perry, popularnej wśród skinów. Pierwszy dzień spędziłem pijąc, poznałem się z małą grupką — teraz się przyjaźnimy. Inspirację czerpałem nieustannie od ludzi, których fotografowałem. Wszyscy mieli mocną energię, która mnie przyciągała. Ona jest zaraźliwa, nieważne czy odbierasz ją przez taniec, stylówkę czy pozytywne nastawienie.

Ruch skinheadów jest utożsamiany z pewnymi negatywnymi aspektami. Jak wyglądało twoje doświadczenie?
Nie spotkałem się z żadnymi przeszkodami. To jedni z najbardziej przyjaznych i otwartych ludzi, jakich spotkałem. Niektórzy mówią krzywdzące rzeczy bohaterach moich zdjęć, ale przeważnie wszystko kończy się dobrze, gdy dowiadują się czegoś o historii tej subkultury.

Co chcesz uchwycić na portretach?
Twarze, styl i kroje ubrań. Mam nadzieję, że zdjęcia oddają charakter tych osób.

Twoje portrety skinheadów są dość osobiste.
Spędziłem czas z niektórymi z nich, zostawałem na weekend, mieszkaliśmy w jednym pokoju itd. Może właśnie dlatego niektóre ze zdjęć wyglądają na bardziej osobiste.

Gdzie znalazłeś najlepszych modeli?
W Londynie, Liverpoolu, Brighton, Blackpool, Margate i innych miejscach w Anglii. Najbardziej eleganckich modsów spotkasz w Londynie. Subkultura skinheadów nie jest skupiona w jednym miejscu, więc ciężko wskazać jedno miejsce.

Co chcesz osiągnąć tym projektem?
Mam nadzieję, że uda mi się porządnie udokumentować obie te subkultury. To ważne, by uwiecznić je teraz, bo współczesny świat szybko się zmienia. Coraz więcej młodych ludzi żyje technologią. Nie mam określonego przesłania, ale te zdjęcia są hołdem i mam nadzieję, że to widać.

owen-harvey.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Giulia Mutti
Zdjęcia Owen Harvey
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska

Tagged:
Mods
Kultura
Owen Harvey
Subkultura
skinheadzi
modsi