poznaj dziewczyny, które są drag queen

Rozmawiamy z królowymi londyńskiej sceny artystycznej.

|
26 Wrzesień 2016, 1:50pm

Emma Kroeger, aka Edith Pilaf

Jak powstała twoja sceniczna postać — Edith Pilaf? Edith Pilaf narodziła się podczas zawodów Lipsync1000 w barze The Glory. Wtedy miałam swój pierwszy występ i po prostu się w tym zakochałam. Czy dzięki swojemu drag alter ego w pewnym sensie walczysz o odzyskanie przerysowanej kobiecości? Za każdym razem, gdy się przebieram za kobietę, coś innego przychodzi mi do głowy, jeśli chodzi o płeć, kobiecość, czy ciało. Czasem, w przesadny sposób odzwierciedlam społeczną wizję kobiecości, a innym razem bywam bezpłciowym klaunem. Drag queens w bardzo mocny sposób komentują podział na dwie płcie i uwypuklają to, jak niedorzeczne może być narzucanie stereotypów związanych z płcią. Co byś doradziła młodym cis kobietom, które są zainteresowane stworzeniem swojego drag alter ego? Bycie drag queen może dać kobiecie wiele siły. Wstyd i nieśmiałość narzucone kobiecym ciałom po prostu znikają, stajesz się niezwykłym, wyolbrzymionym uosobieniem pewności siebie i siły. Drag to wyjątkowa, osobista forma sztuki, a znalezienie własnej niszy, z pewnością doda ci dużo siły.

Victoria Sin 

Jak stałaś się drag queen? Dla mnie, wcielanie się w drag queen jest narzędziem, dzięki któremu mogę się bawić z ukonstytuowanym już w społecznej świadomości pojęciem płci. Dla wielu ludzi drag queen to ktoś, kto udaje, że jest kobietą. Za to dla mnie, jako ciemnoskórej kobiety, parodiowanie typowo „białej" kobiecości pozwala mi się zmierzyć z różnymi stereotypami, z którymi zmagałam się w trudnym okresie dorastania. Kto jest twoją największą idolką? Amanda Lepore. Jaka część twojego wizerunku była najtrudniejsza do stworzenia? Doprowadzenie mojej twarzy do perfekcji zajęło chyba najwięcej czasu. Chciałam osiągnąć coś pomiędzy Marilyn Monroe, Marleną Dietrich i Jessicą Rabbit. Zawsze staram się, aby mój wygląd był jak najbardziej skandaliczny, urzekający i glamour. Wspólnota jest dla ciebie bardzo ważna, w jaki sposób dostajesz od niej wsparcie? Scena queer jest w większości zdominowana przez cispłciowych, białych mężczyzn. Niestety, w takim środowisku również szerzy się transfobia, rasizm i mizoginizm, dlatego musimy uważać i reagować, gdy widzimy niepokojące zachowania. Jak zmieniłaś powszechnie obowiązujące zasady drag (jeśli taka w ogóle istnieje)? Zbuntowałam się przeciwko zasadom, które wyznaczały, kto może być drag queen. Nie byłam pierwsza. Holestar była pierwszą drag, jaką spotkałam, która nie zgadzała się na to, aby ludzie marginalizowali jej dokonania. Wielu ludzi staje na straży i stara się definiować kto może zostać drag queen, a kto nie. Lepiej niech mają się na baczności, bo coraz więcej ludzi zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że najlepsze drag nie mają żadnych zasad.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Amy Zing, Sink The Pink 

W jaki sposób przebieranie się dodaje ci siły? Mam to we krwi. To naprawdę niesamowite, kiedy się wystroję i wyglądam oszałamiająco, a tłum otaczających mnie ludzi robi dokładnie to samo. Czuję, że jesteśmy jednością i razem możemy zmienić świat! Jak stworzyłaś scenę artystyczną, w którą jesteś zaangażowana? Czułam, że czegoś mi tutaj brakuje. Zwykle chodziłyśmy na imprezy, które wydawały się zbyt sztywne i panowała nieprzyjemna atmosfera oceniania siebie nawzajem. Chciałyśmy w końcu pójść gdzieś, gdzie swobodnie możemy włazić na stoły, ubierać się jak seksowne roboty i tańczyć do najlepszych pop kawałków z ludźmi podobnymi do nas — i tak właśnie narodziło się „Sink the Pink". Dzisiaj jesteśmy wielką rodziną 3000 wspaniałych dziwaków, którzy cztery razy w roku spotykają się w Troxy w Londynie. Staramy się, aby nasze eventy przebiegały pod hasłami: wolności, tolerancji i miłości. W jaki sposób chciałabyś zainspirować innych? Organizując imprezy, których przekaz brzmi: „Zapraszamy, przyjdźcie i po prostu bądźcie sobą, a będziecie mile widziani, sławieni i kochani". Chcemy, aby ludzie podobni do nas mogli się tu pojawić i odnaleźć siebie, eksperymentować z wyglądem, bawić się płcią, zapomnieć o lękach i konieczności przystosowania się do reszty.

Fanny Minka, Sink the Pink

W jaki sposób kobiety łamią stereotyp tradycyjnych drag queen? Bycie drag zawsze było radykalnym aktem politycznym. Wraz z przekształceniem się tradycyjnych ruchów drag w coś mainstreamowego, otworzyła się dla nas przestrzeń do eksperymentowania. Kobiety drag queen są właśnie jednym z takich przykładów. Twój mąż także jest drag queen, dzielicie się urodowymi poradami i stylizacjami? Czuję się szczęściarą, że mam partnera, z którym mogę dzielić tyle wspólnych pasji, inspiracji i przyjaciół, który lubi się przebierać i imprezować cały czas, tak jak ja! Jesteśmy razem już prawie 8 lat i mimo że mamy te same zainteresowania i niewątpliwie wpływamy na nasze style nawzajem, staramy się sami interpretować nasze sceniczne osobowości, więc nie musimy się martwić zbyt podobnych efektów. W jaki sposób współczesna scena drag daje ci siłę? Poprzez niezaprzeczalną akceptację i wsparcie, to naprawdę bardzo wzmacniające doświadczenie.

Eppie Conrad, HausBound 

W jaki sposób występy drag queen cię inspirują? Pójście do klubu jako drag, jest tak jak dzielenie się fajnym żartem z innymi; jeśli wyglądam niedorzecznie, to zachęcam innych, aby śmiali się ze mnie i ze mną. Mam nadzieję, że to zainspiruje ludzi. Wiele kobiet pyta mnie, jak zacząć, ale z tym jest jak ze wszystkimi innymi rzeczami — po prostu trzeba zacząć. Nie potrzebujesz niczyjej zgody. Skąd czerpiesz inspiracje? Studiowałam modę, więc potrafię szyć i rysować. Moje stroje są inspirowane perełkami, które odnajduję w codziennych, przyziemnych rzeczach. Logotypy i paczki czipsów to moi najlepsi przyjaciele, gdy dorzucę do tego jakieś przekleństwa, to od razu zaczynam się śmiać. Dziewczyny i chłopcy razem tworzą drag image i odkrywają nowe sposoby na wyrażanie siebie. Czy czujesz, że to w pewien sposób odzwierciedla dzisiejsze społeczeństwo? Granice płci stają się coraz bardziej zatarte. Kiedy jesteś drag, twoja seksualność i płeć nie mają znaczenia, chodzi przede wszystkim o wizerunek, jaki kreujesz w danej chwili, lub przekaz, jaki za tym stoi. W Sink the Pink mawiamy, że „Queerujemy normy". Świat jest naprawdę popaprany, zwłaszcza politycznie, ale jesteśmy w tym wszystkim przynajmniej razem, kreatywnie; tworzymy imprezy i staramy się zmienić to, co jest uznawane za „normalne". Chłopcy i dziewczyny ciągle tworzą coś razem, przywołując słowa Belindy Carlisle: „Mamy te same marzenia, chcemy tych samych rzeczy!".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Princess Julia
Zdjęcia: Ronan McKenzie 
Makijaż modelki wykonały same