dzieciaki z brooklynu

Młoda fotografka Nika De Carlo dokumentuje niebieskowłose dziewczyny i chłopaków w bardzo intymnych ujęciach.

|
12 października 2015, 3:58pm

Gdy rozmawiamy przez telefon, fotografka Nika De Carlo jest w swoim mieszkaniu. Korciło mnie, żeby dowiedzieć się od niej, jak dokładnie wygląda jej własna przestrzeń, ale stwierdziłam, że nie będę sobie psuć sobie zabawy i zamiast tego dam ponieść się wyobraźni. Nika urodziła się w Connecticut, a w wieku 18 lat przeniosła do Nowego Jorku, a konkretnie w okolicę Brooklynu - Bed-Stuyvesant. Od tamtej pory fotografuje swoich rówieśników w domowej scenografii - na kanapach, na podłodze w kuchni, w sypialnianych „fortach". Obecnie 22-letnia fotografka i świeża absolwentka nowojorskiego prywatnego college'u artystycznego - Instytutu Pratt, miała okazję pokazać swoją wizję młodości w nowym zinie pt. Vacancy, powstałym w kolaboracji ze stylistką fryzur Masami Hosono. Rozmawiamy z Niką, by dowiedzieć się więcej.

Skąd twoje zainteresowanie fotografią?
Chodziłam do szkoły w jednej z najbardziej odosobnionych części Connecticut, więc spędzałam dużo czasu sama ze sobą. Gdy dostałam aparat, zaczęłam robić autoportrety i założyłam konto na Flickrze. To było bardzo pomocne, gdy byłam jeszcze kompletną nowicjuszką, bo można komunikować się z wieloma osobami poprzez sztukę, to z kolei zachęca kreatywnych ludzi do grupowania się w społeczności. W wieku 18 lat przeniosłam się do Nowego Jorku, by zacząć naukę w Instytucie Pratt i już samo mieszkanie na Brooklynie było dla mnie ogromną inspiracją. Myślę, że każdy przy pierwszym kontakcie jest nim oczarowany, bycie młodym jest tu zupełnie inne, szalone.

Moja praca dyplomowa była na temat odkrywania młodości poprzez miłość i pożądanie, skupiając się w szczególności na młodych chłopakach i dziewczynach i ich pierwszych miłościach. Wiele zdjęć stanowi odtworzenie moich własnych, osobistych wspomnień dotyczących ekstremalnego uczucia pożądania, uzależnienia od miłości i strachu przed odrzuceniem. 

Wiele z tych zdjęć zrobiłaś w bardzo osobistych miejscach. Jak przestrzeń wpływa na twoją twórczość?
Użycie intymnej przestrzeni pomogło mi naświetlić pojęcia kruchości i bezbronności, które są związane z tematyką serii. Z kolei przestrzeń jest aspektem, który definiuje tożsamość. To tutaj dzieją się najbardziej intymne zdarzenia, tutaj trzymamy nasze osobiste rzeczy, właściwie wszystko jest w jednym miejscu. Kocham odkrywać ludzkie przestrzenie. Właśnie zrobiłam pierwszą sesję do kolejnej serii, nad którą pracuję - w szalonym mieszkaniu w Chinatown, całym przepełnionym szalonymi książkami. Gdy ludzie widzą cię na zewnątrz, trudno jest im cokolwiek o tobie powiedzieć, ale kiedy już znajdą się w twoim pokoju, to jest to prawie jak czytanie pamiętnika. 

Co prawda to nie pamiętnik, ale właśnie ruszasz z własnym zinem Vacancy. Powiedz nam coś o nim, w jakich miejscach powstawał projekt?Vacancy powstał dzięki temu, że przez wspólnego znajomego poznałam Masami Hosono, naprawdę niesamowitą stylistkę fryzur i super fajną dziewczynę. Zapytała mnie, czy nie byłabym zainteresowana współpracą nad zinem, który ma być zapowiedzią dla jej salonu fryzur o nazwie Vacancy, którego otwarcie planuje na przyszły rok. Poprosiłyśmy o pomoc kilku naszych znajomych, którym Masami zrobiła te wszystkie piękne fryzury, a ja następnie sfotografowałam ich w ogródku jeszcze jednej naszej znajomej.

Te fotografie mają oddać energię młodych, wolnych duchów z Brooklynu, którzy cieszą się życiem. „Nihilistyczna wizja piękna", jak nazwała to Masami. Naprawdę zależało nam na przekazaniu esencji wolności i bycia sobą, bez oglądania się na to, co myślą inni. 

Czego nauczyłaś się, robiąc zdjęcia młodym ludziom?
Tego, żeby nie oceniać ludzi na podstawie pierwszego wrażenia. Znam już niektóre sekrety moich znajomych, a fotografowanie ich, czyli osób, z którymi jestem blisko, tylko umocniło więzi między nami i pozwoliło nam się nawzajem otworzyć. Gdy robię zdjęcia ludziom, których nie znam lub takim, z którymi nie czuję się komfortowo, to pomaga mi to odrzucić wszelkie uprzedzenia, jakie mogę mieć wobec nich i dać mi szersze spektrum tego, kim są naprawdę. W większości przypadków nie dajemy ludziom takiej szansy. 

@vacancyproject

Zobacz też: Młodość na Ukrainie.

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia: Nika De Carlo