Vaquera kolekcja wiosna/lato 2018, zdjęcia: Mitchell Sams.

reklamówki na wybiegu

Dlaczego mimo katastrofalnego stanu środowiska świat mody wciąż szaleje za plastikowymi torebkami?

tekst Hannah Ongley; tłumaczenie Miłosz Bańdura
|
wrz 18 2017, 10:38am

Vaquera kolekcja wiosna/lato 2018, zdjęcia: Mitchell Sams.

Opisując pokaz na wiosnę/lato 2018 mieliśmy wiele punktów wyjścia, ale nie był nim już satynowy woreczek. Zamiast tego, zobaczyliśmy modela w zdekonstruowanej piżamie, trzymającego papierową torbę Amazon Prime i plastikową reklamówkę z supermarketu Key Food. To nie pierwsze spotkanie mody i lokalnych spożywczaków — w zeszłym roku Gwyneth Paltrow pozowała w Associated Supermarket w gustownym bikini podczas sesji dla Harper's Bazaar.

Nie od dziś wiadomo, że tydzień mody nie jest najlepszym miejscem dla zwolenników ekologii. Eleganckie papierowe zaproszenia zalewają redakcje na kilka tygodni przed samym wydarzeniem, nawet pomimo wynalezienia Fashion GPS (aplikacji, która pozwala rezerwować miejsca na pokazach mody). Kiedy pojawiły się zaproszenia od Public School w formie czerwonej reklamówki z nadrukowanymi informacjami, co najmniej jedna osoba skrytykowała markę na Twitterze, nazywając ją zagrożeniem dla środowiska. Czy projektanci Maxwell Osborne i Dao-Yi Chow nie są zbyt inteligentni na zaśmiecanie środowiska bez powodu? Okazuje się, że są — ich pokaz sprytnie nawiązywał do konsumpcjonizmu i tego, do czego się posuwamy, chcąc zachować produkty w dobrym stanie za wszelką cenę. Na ich pokazie Jordany 15 były owinięte plastikowymi torebkami, a kreacje wykonane z plastiku niemalże błagały, by „użyć ich ponownie".

Public School kolekcja wiosna/lato 2018, zdjęcia: Mitchell Sams.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

To, że plastikowe torebki ciągle wracają na wybieg — mimo katastrofalnego stanu środowiska — jest dość dziwne. New York Times twierdzi wręcz, że one nas zabijają. Raf Simons chyba też nie miał na uwadze ekologii, kiedy tworzył drugą kolekcję dla Calvina Kleina, pokazaną w zeszłym tygodniu. Jednak jego fantastyczna inspiracja amerykańskimi horrorami sprawiła, że plastik wygląda złowieszczo już nie tylko w oczach recyklingowych świrów. Niezwykle szykowne skórzane odzienia wierzchnie przypominały zakrwawiony płaszcz przeciwdeszczowy Patricka Batemana z „American Psycho", a czarne suknie wieczorowe z suwakiem wyglądały jak worki na zwłoki.

Calvin Klein kolekcja wiosna/lato 2018, zdjęcia: Mitchell Sams.

Skoro już mowa o płaszczach — kojarzycie ten żółty ze sztucznego futra z pierwszego pokazu Calvina wg. wizji Rafa? Był pokryty przezroczystą folią, przypominającą trochę tę, której babcie używają do przykrywania sofy, żeby jej nie zabrudzić. Może pomysły Rafa nie różnią się tak bardzo od tych od Public School? Nie był to pierwszy raz, kiedy projektant okrywa chwałą banalny materiał — pamiętacie papierową torbę od Jil Sander za 1000 zł?

Najbardziej sensowna i nieszkodliwa jest modowa fascynacja torbami ekologicznymi w stylu kontrowersyjnych toreb na zakupy w kratę rodem z bazaru, które zobaczyliśmy na pokazach Céline i Stelli McCartney. Po tym, jak niebieska torba Balenciagi (do złudzenia przypominająca torby Frakta na zakupy z IKEI) o wartości 8000 zł pojawiła się na wybiegu, niemal komiczna ilość projektantów postanowiła podążać za trendem zmiany przedmiotów użytkowych na high fashion. Na nowojorskim tygodniu mody w lipcu przynajmniej jeden z gustownie ubranych mężczyzn w mokasynach od Gucci chodził po pokazach z oryginalną torbą skandynawskiej marki za kilka złotych. Frakta zainspirowała też niesamowicie niedorzeczne modowe projekty zrób to sam, wśród których możemy zobaczyć między innymi stringi, czapki z daszkiem i chokery.

Vaquera twierdzi, że najnowsza kolekcja symbolizuje kryzys tożsamości — coś, co możemy łatwo zauważyć we współczesnym, podzielonym świecie. Torebka Chanel 2.55 zawieszona na ramieniu aż krzyczy: „Nie ma tu dla ciebie miejsca", ale zwykła reklamówka mówi grzecznie: „Dziękuję", „Zapraszamy ponownie" i „Miłego dnia". Czy istnieje coś bardziej demokratycznego?

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Przeczytaj też: