Reklama

kirsten dunst przez przypadek upaliła się podczas kręcenia filmu z rodarte

Przynajmniej wypadła bardzo przekonująco w swojej roli.

tekst Georgie Wright; tłumaczenie Ola Dzikowska
|
22 Wrzesień 2017, 10:33am

Kirsten Dunst niechcący wypaliła za dużo zioła podczas kręcenia „Woodshock", nowego filmu w reżyserii sióstr Mulleavy z Rodarte. Zamiast sztucznego jointa, zrobionego na potrzeby filmu, aktorka wypaliła przez przypadek całego prawdziwego skręta. Na dodatek, nie byle jakiego — „Mówimy o ziole Humboldt", tłumaczy Kirsten. „To jest bardzo mocny towar".

Film opowiada o Theresie, bohaterce granej przez Dunst, która po przeżyciu wielkiej straty popada w uzależnienie od substancji podobnej do marihuany. Ten film to przytłaczająca dawka chaosu i paranoi, czyli stanów, z którymi Kirsten jest obeznana po wpadce na planie.
Gdy opowiadała o całym wydarzeniu Jimmy'emu Kimmelowi, wytłumaczyła: „Powiedziałam reżyserce Laurze [Mulleavy]: 'Coś jest ze mną nie tak, chyba muszę jechać do szpitala… Czuję, że tracę zmysły'".

Po krótkim śledztwie producenci filmu odkryli pomyłkę i wszyscy się uspokoili, natomiast Kirsten mogła (prawdopodobnie) się odprężyć i zjeść wiadro popcornu zaspokajając gastrofazę. Oto jeden ze sposobów na zagwarantowanie sobie autentycznego występu.
A tak w ogóle, skąd ten skręt wziął się na planie?

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Tagged:
Film
Kirsten Dunst
Μoda
Rodarte
woodshock