początek szkoły na ekranie

„Cześć, jestem tu nowy" — wspominamy najciekawsze filmowe dzieciaki, które zaczęły rok w nowej szkole

tekst Oliver Lunn
|
13 Wrzesień 2017, 7:57am

W mieście pojawił się nowy dzieciak. Znacie go. Jego rodzice się przeprowadzili, bo tata dostał nową pracę. Rozrabia w szkole, bo nienawidzi tego miasta, a potem poznaje chłopaka albo dziewczynę i stwierdza, że może jednak nowe miejsce wcale nie jest takie złe.
Ten „nowy dzieciak" to stale powracający filmowy bohater. Klasyczne przykłady to James Dean w „Buntowniku bez powodu" i Jen z „Jeziora Marzeń". Oglądanie ich przypomina nam, jak to jest być TYM NOWYM, zdobywać przyjaciół i wrogów oraz — przede wszystkim — jak rozpracować gdzie siadać, a gdzie nie, w klasie i na stołówce.
Prawdziwe koty w tym miesiącu wkroczyły na korytarze szkół, a my oddajemy hołd naszym ulubionym nowym dzieciakom z srebrnego ekranu.

„Hakerzy"
Kate Libby, znana jako Acid Burn, nie jest dziewczyną, którą chcielibyście poznać pierwszego dnia w szkole. Najpierw pokaże wam, gdzie jest stołówka, mierząc was wzrokiem (tymi cudownymi oczami). Potem powie o „basenie olimpijskim na dachu", który oczywiście będziecie chcieli zobaczyć (przez te cudowne oczy). Niestety okaże się, że nie ma żadnego basenu, a wy utkniecie na dachu w rzęsistym deszczu. Gorzej chyba być nie mogło.

„Piękna"
Léa Seydoux gra Junie, nową dziewczynę w szkole, o której względy zabiega dwóch oczytanych Francuzów. Jeden z nich jest w niej zakochany po uszy i raczy ją tak melodramatycznymi tekstami, jak na przykład „Oddaję się tobie". Drugi po prostu chce się z nią przespać. To opowieść o miłości i pożądaniu, w których Francuzi są świetni. Zgodnie z tytułem, cała obsada jest po prostu piękna.

„Wredne dziewczyny"
Cady Heron pierwszego dnia przyswaja wiele nowych informacji. Dowiaduje się na przykład, które miejsca na stołówce zajmują kujony. „Jestem nowa, przeprowadziłam się z Afryki", mówi Reginie George, naszej ulubionej dwulicowej jędzy i królowej Plastików. „Czyli nigdy wcześniej nie byłaś w normalnej szkole? Co ty gadasz!". Plastiki przyjmują Cady pod swoje skrzydła, a Cady adaptuje ich różowe stroje. Jednak na zakończeniu szkoły nie zawsze siedzimy koło koleżanek, które poznajemy pierwszego dnia szkoły. Takie jest życie.

„Życie na fali"
Kto mógłby zapomnieć pierwsze spotkanie Marissy i Ryana, jej pytanie „Kim jesteś?" i jego odpowiedź: „Kimkolwiek zechcesz"? Ryan był nowy, miał na sobie białą koszulkę i był gotowy wstrząsnąć związkiem Marissy i Luke'a. Twórcy serialu zaczerpnęli wątek z „Buntownika bez powodu" — Ryan wygląda jak bad boy w stylu Jamesa Deana. Nic dziwnego, że pierwszy sezon (czyli jedyny, który warto obejrzeć ponownie) był taki ponadczasowy.

„Zakochana złośnica"
Cameron James jest nowym uczniem w Padua Stadium High i nie brak mu odwagi. Inaczej nie wpadłby na szalony pomysł zdobycia serca wymarzonej dziewczyny i nie przekupił szkolnego łobuza Patricka, by umówił się ze starszą siostrą jego wybranki. Pierwszego dnia, gdy jest oprowadzany przez kujona, zauważa Biancę. „Do jakiej grupy należy?", pyta, a w odpowiedzi słyszy: „Do grupy Nawet o tym nie myśl". Jednak serce nie sługa!

„Ucieczka w milczenie"
„To mój pierwszy dzień liceum. Mam siedem nowych zeszytów, spódnicę, której nienawidzę i ból brzucha", mówi Melinda Sordino (w tej roli Kristen Stewart). Właśnie zaczęła pierwszą klasę i nie jest tym zachwycona. Inni uczniowie rzucają w nią jedzeniem i przezywają ją kapusiem. Później okazuje się, dlaczego (SPOILER). W serii flashbacków widzimy, jak dzwoni na policję w czasie letniej imprezy, na której została zgwałcona. „Ucieczka w milczenie" pokazuje efekt przemocy seksualnej, milczenie i strach oraz powolne odbudowywanie pewności siebie, w którym pomagają nowe przyjaźnie.

„Jaskiniowiec z Kalifornii"
Pierwszy dzień szkoły na pewno jest o wiele bardziej przytłaczającym doświadczeniem dla jaskiniowca, któremu szczęka opada na widok zapalniczki. Właśnie na tym zamyśle opiera się fabuła tego głupkowatego klasyka: dzieciaki znajdują jaskiniowca zakonserwowanego w bryle lodu, stroją go i zapisują do swojej szkoły w Los Angeles. Jakim cudem? Jest „studentem z wymiany z Estonii". No tak, oczywiście! Jeśli podejrzewacie, że chyba tego dokładnie nie przemyśleli, to macie rację. Mogli się spodziewać, że wycieczka do muzeum przyrodniczego wywoła u niego spory zespół stresu pourazowego.

„Pragnienie miłości"
Gdy 17-letnia Alejandra i jej tata przeprowadzają się do Meksyku, Alejandra idzie do nowej szkoły. Jej pierwszym błędem jest zajęcie miejsca innej dziewczyny. Później wpada na szkolnym teście na obecność narkotyków i odbywa niezwykle niezręczną rozmowę o paleniu trawki z tatą. A to dopiero początek... Potem uprawia seks z chłopakiem z klasy, który ukradkiem wszystko nagrywa, a taśma następnego dnia krąży po szkole. Film jest dość brutalny, opowiada o żalu i utracie rodzica w trudnym okresie dorastania. Przypomina także, jak brutalna może być szkoła średnia.

„Dziewczyny z drużyny"
Cliff jest nowym chłopakiem, który z dumą nosi koszulkę z The Clash. Na jego drodze staje cheerleaderka Torrance (Kristen Dunst), która nie ma o kapeli zielonego pojęcia. „To twój zespół czy coś?", pyta Cliffa. „Yyy, nie. To brytyjski, punkowy zespół, aktywny w latach 1977-1983, przynajmniej w oryginalnym składzie", odpowiada. „Ale vintage!", krzyczy zachwycona cheerleaderka. Tak rodzi się pełna flirtu relacja, w której Cliff ryzykuje zostanie tylko przyjacielem. Szczerze mówiąc ten film to raczej grzeczna przyjemność. Nie mam pojęcia jakim cudem dorobił się pięciu sequeli (wszystkie trafiły prosto na VHS i DVD).

„Clueless" („Słodkie zmartwienia")
Tai jest klasyczną nową dziewczyną w szkole, z głupkowatą, grunge'ową stylówką i oczami słodkiego szczeniaka. Dionne uważa, że jest „uroczo niezorientowana" i postanawia zafundować jej metamorfozę. Okazuje się, że to nie był najlepszy pomysł. Tai zyskuje popularność i zachowuje się naprawdę beznadziejnie. „Jesteś dziewicą i nie potrafisz prowadzić samochodu", krzyczy na Cher. Chociaż było to zdanie zgodne z prawdą, nie powinno się czegoś takiego mówić jako nowa uczennica w szkole, gdzie reputacja jest wszystkim. Patrzcie i uczcie się.

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Przeczytaj też: