Reklama

przewodnik po imprezowaniu dla dziewczyn

Zofia Krawiec, nasza ulubiona sad girl i wytrwała imprezowiczka przychodzi wam z pomocą, dziewczyny.

tekst Zofia Krawiec
|
11 Sierpień 2017, 8:52am

zdjęcie: Zofia Krawiec



Przewodnik imprezowania dla dziewczyn powinien przede wszystkim obejmować takie miejsca i wydarzenia, w których dziewczyny mogą bawić się, czując się jednocześnie swobodnie i bezpiecznie. W których mogą tańczyć same lub ze swoimi znajomymi. Jak im się podoba. Ubrane tak jak chcą. Oto wybór kilku spośród wydarzeń, przyjaznych dziewczynom szukającym dobrej imprezy.

Muzyka nieheternormatywna
Istnieje stereotyp, że kluby i imprezy gay friendly są bardziej przyjazne dla dziewczyn, bo dzięki temu omijają one spektakl macho-tarła, które zazwyczaj czeka na nie w klubach. W tym stereotypie jest trochę prawdy. W muzyce niehetero chodzi też o swobodę i nieprzejmowanie się konwencjami. „Mamy nadzieje, że słychać to w naszej grze — gdzie obok Shakiry usłyszeć możecie trap, kuduro oraz hardstyle i że ma to odzwierciedlenie w atmosferze — tańczysz jak chcesz, wyglądasz jak chcesz, robisz, co chcesz", mówi Dominika Sitnicka, członkini Muzyki nieheteronormatywnej. Dla dziewczyn, ale też dla chłopaków, może to być wyzwalające, bo wiesz, że nie musisz spełniać żadnych oczekiwań, wpasowywać się w żadną estetykę itd. Style muzyczne na muzyce niehetero są płynne tak jak tożsamości płciowe.

Bal u Bożeny
Jest to impreza dla wszystkich osób, które czują się dziewczyną — w mniejszym lub większym stopniu. Każda Gościna, która pojawi się na Balu, ma szansę zostać gwiazdą. Bal to queerowe wydarzenie gdzie oprócz voguingu znajdziesz szeroką gamę performatywnych zabaw z tancerzami, kosmiczne przebieranki i nie tylko. Wszystkie dziewczyny, które lubią szalone tańce, niekonwencjonalne stroje i oczywiście dobrą elektroniczną muzykę odnajdą się właśnie na Balu u Bożeny.

Przeczytaj też: Historia polskich rejwów

Brutaż
Ta impreza od dawna stara się walczyć z przejawami agresywno-imprezowego i środowiskowego seksizmu. Dlatego w ten weekend (11 i 12 sierpnia — LAB w poznaniu i Pogłos w Warszawie) twórcy Brutażu zaprosili cały zarząd nowojorskiej ekipy Discwoman, która zajmuje się tworzeniem tzw. safe spaces, a także zwiększaniem odsetka kobiet wśród artystów klubowych (który w Polsce jest bardzo niski). Przed obiema imprezami odbędą się warsztaty z Frankie, Emmą i Christine, które będą opowiadać jak wejść do świata klubowego i jak sprawić, by się on zmieniał, z myślą o dziewczynach. A na imprezach obok nich pojawią się świetne nowe polskie artystki, które nie występowały jeszcze na Brutażu.

Zdjęcie: Marcin Kaliński



Wixapol
„Nasza impreza, to nie jest miejsce, które kobietami handluje, jak robią to (sądząc po obrzydliwych plakatach) inne imprezki klubowe", mówi współtwórczyni Wixapolu. Twórcy tej imprezy ponadto współpracują ze Społeczną Inicjatywą Narkopolityki, która wyłapuje opadające z sił imprezowiczki i imprezowiczów, oferuje im zatyczki do uszu, butelkę wody, koc. Wixapol deklaruje również, że na organizowanych przez nich imprezach nie akceptują niechcianych podrywów. Jeżeli któraś z dziewczyn bawiących się na Wixapolu poczuje, że jej granice zostały naruszone, może śmiało zgłaszać to organizatorom.

Przeczytaj też: Supergirls: Zofia Krawiec

Trips for the lonely hearted
„Jeśli chcesz przyjść i po prostu słuchać muzyczki, zafundować sobie eklektyczny trip muzyczny, być sobą, być freakiem, totalnym normcorem, dziwną tancerką, skuloną w kącie słuchaczką, totalną imprezowiczką, królową afterów, osobowością imprezową to Trips są właśnie dla ciebie. Podróże dla samotnych serc, tak jak narkotyki, są poza płcią — dla każdego. Liczy się tylko muzyka i doświadczenie, jakie staje się naszym udziałem, gdy słuchamy jej wspólnie. „Music is a drug so let's go trip together", zachęca Virtual Geisha, DJ-ka, managerka muzyczna klubu Święta Krowa.

Brzask
To propozycja dla wytrwałych dziewczyn, które bawią się do białego rana. „Sama pora imprezy sprawia, że jesteśmy też poza reżimem racjonalności. Zmysły skupiają się na bardzo podstawowych bodźcach jak dźwięk, światło, ciepło i specyficznie na nie reagują. Fajnie doświadcza się swojego ciała, tańcząc w takich warunkach", mówi Ania Miczko, kuratorka wydarzenia. Poza tym dla dziewczyn, które odwiedzają Brzask bezpośrednio po imprezach, to zdecydowanie najzdrowsza forma afteru na świeżym powietrzu.

Przeczytaj też: W jaki sposób wspierają się polskie dziewczyny?