nowa twarz?

Konturowanie wczoraj, dziś i jutro.

tekst Elizabeth Pankhurst Moffatt
|
16 Grudzień 2015, 3:05pm

@kimkardashian

Konturowanie podbiło już świat. Ta technika nakładania makijażu uwydatnia zalety i ukrywa wady twarzy. Bez tego olśniewające Kardashianki nie ruszą się z domu i nie zrobią sobie selfie. Często nazywa się je pionierkami tego trendu. Ale czy słusznie przypisuje się im jego stworzenie? Odpowiedź brzmi: nie. I zaraz dowiecie się dlaczego.

Otóż konturowanie istniało na długo przed premierą sekstaśmy Kim. Mocny makijaż był przecież modny, zanim ona się w ogóle urodziła. Widzieliśmy go już na twarzach Marleny Dietrich, Marilyn Monroe i Audrey Hepburn - które po dziś dzień podziwiamy za nieziemski wygląd. Lecz wtedy nikt nie publikował zdjęć zza kulis - wszyscy strzegli sekretów branży. Nawet w latach 90., gdy makijażysta, Kevyn Aucoin zdobywał kolejne okładki Vogue'a dzięki swoim wyrazistym make-upom rzeźbiącym twarz - zwykli, szarzy ludzie wciąż nie wiedzieli jak uzyskać podobny efekt.

Prawdziwymi królowymi konturowania nie są jednak ani Kardashianki, ani gwiazdy złotej ery Hollywood, lecz drag queens. Każdy, kto widział choć jeden odcinek RuPaul's Drag Race (program w stylu Top Model, w którym prowadzący szuka najlepszej drag queen ameryki), wie już, jak makijaż potrafi zmienić człowieka. Makijaże w programie wykonuje Mathu Andersen, wirtuoz podkładu, który wierzy, że „innowacje biorą się z ekstremalnych rozwiązań" i że to właśnie dzięki krzykliwym makijażom drag queens powstały charakterystyczne wizerunki naszych ulubionych gwiazdek. „Wszystko znika i przemija", wyjaśnia Andersen. „To tylko trochę tapety i kudłów. Ale jednak [ta maska] potrafi coś przekazać. W ten sposób tworzymy kreację, która nie ma nic wspólnego z prawdziwym życiem, ale jednocześnie pokazuje kim chcemy się stać". Andersen rozumie, że makijaż buduje pełną sztuczności fantazję, upiększoną filtrami z Instagrama, ale przy tym jest też ważną formą kreatywnego wyrażania siebie. To coś więcej niż nudne laski wysmarowane bronzerem.

„Martwią mnie kobiety, które kosmetykami próbują zastąpić poczucie własnej wartości", mówi Andersen. „Nie chcę sprawić, by ktoś się źle przez to czuł, po prostu lubię malować. Makijaże są przerysowane, bo o to chodzi, to tylko zabawa. Każdy ma jakieś marzenia, do których aspiruje. Rzeczywistość jest trochę mniej kolorowa. Czy to nie wspaniałe, że można się zapomnieć i dobrze się bawić? Mamy świadomość, że to coś sztucznego: wszyscy ubarwiamy rzeczywistość i nie ma w tym nic złego".

Ale kto zainspirował nas, by obrysowywać usta poza konturem i podkreślać kanciaste kości policzkowe? Już w 1945 roku, na kursach makijażu Max Factora, pokazywano jak wykonywać wczesną wersję konturowania. Dopiero w 2012 roku wszystko się zmieniło - Kim Kardashian opublikowała słynne zdjęcia, na których całą jej twarz pokrywają pomarańczowe plamy i białe paski. W ten sposób rozwiała plotki na temat operacji plastycznych i zdradziła sekret swojego nieskazitelnego wyglądu. Chłopcy i dziewczęta na całym świecie zaczęli grzebać w swoich kosmetyczkach i zaopatrywać się w produkty znanych marek, a na YouTube'ie i blogach pojawili się charakteryzatorzy, pokazujący jak się malować. Wtedy konturowanie stało się hitem na całym świecie.

Dziś przemysł urodowy jest dochodowym biznesem. Według Marca Zapanta, jednej z wielu wschodzących gwiazd YouTube'a, największy wpływ na trendy ma w tym momencie Kylie Jenner i blogerki, takie jak Jaclyn Hill i Desi Perkins. „Każdy produkt, który pokazują, zostaje wyprzedany w ciągu kilku godzin albo nawet minut. Youtuberki i celebrytki mają duży wpływ na miliony swoich fanów". To dość logiczne - po co stać w drogerii i testować 20 odcieni podkładu, skoro siedząc w domu można zobaczyć, których kosmetyków używa ulubiona gwiazda?

Gdy dorastałam, ja i moje przyjaciółki czerpałyśmy inspiracje od starszych sióstr oraz z ich magazynów. Kształt brwi w najlepszym wypadku zależał od mamy, a w najgorszym od nas samych - podkradałyśmy pęsety z łazienki i niezdarnie skubałyśmy włoski. Nakładanie eyelinera ćwiczyłyśmy całymi godzinami, dopóki: a) nie obchodziło nas już, że trochę nie wyszło, b) w końcu dotarło do nas, że kreska nigdy nie będzie idealnie równa. Makijaż był rytuałem, dzięki któremu wkraczałyśmy w dorosłość. Uczyłyśmy się go metodą prób i błędów, gdzieś na dnie szuflady na pewno kryją się jeszcze nasze żenujące zdjęcia. A teraz, żeby nauczyć się jak narysować idealną kreskę, nie trzeba męczyć się całą noc z eyelinerem i zapasem wacików. Wystarczy włączyć YouTube'a i obejrzeć filmik instruktażowy. Chcesz wiedzieć jak pomalować usta w stylu Amber Rose? Wejdź na Instagrama i sprawdź Priscillę Ono, makijażystkę Amber oraz gwiazdę mediów społecznościowych. Priscilla działa w branży od ponad 10 lat i uważa obecną falę internetowych ekspertów za pozytywne zjawisko, które może wręcz odmienić czyjeś życie. „Moim zdaniem makijaż dodaje pewności siebie i pozwala stworzyć [swoją własną] historię", wyjaśnia Ono. „Widzę, jak pewność siebie moich klientów wzrasta, czują się świetnie i są pełni zapału". Może powinniśmy się cieszyć, że żyjemy w czasach, w których dobry make-up nie jest zarezerwowany wyłącznie dla największych gwiazd i nie służy tylko do maskowania mankamentów, ale także do podkreślania mocnych punktów. Od dokładnych instrukcji jak zrobić się na bóstwo, dzieli nas jedno kliknięcie myszki.

Co przyniesie przyszłość? Wydaje się, że konturowanie już osiągnęło szczyt popularności. W ciągu pięć minut możemy znaleźć odpowiedni filmik i nauczyć się jak wyrzeźbić swoją twarz. Lecz to na pewno jeszcze nie koniec. Tak jak w modzie, również w makijażu, trendy powracają cyklicznie. Najpierw jakiś mocny element podbija cały świat. Następnie wracamy do prostoty, ale szybko się nudzimy i znów zaczynamy szaleć. I tak w kółko.Co to mówi o współczesnym kanonie piękna i jakie wnioski możemy wyciągnąć z naszego zamiłowani do idealnej cery i mocno podkreślonych rysów? Znana charakteryzatorka Bobbi Brown nie chce, aby w linii produktów sygnowanej jej nazwiskiem, pojawiły się kosmetyki do konturowania. Z kolei zadziorny makijaż na pokazie Hood by Air na sezon wiosna/lato 16 przypominał nieroztarty makijaż ze starego selfie Kim Kardashian — brązowo-białe ciapy. Czy ten trend zostanie z nami na dłużej? Poczekamy, zobaczymy...

Kredyty


Tekst: Elizabeth Pankhurst Moffatt
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska

Tagged:
YouTube
RuPaul
DRAG QUEEN
make up
Amber Rose
opinie
makijaż
konturowanie