Reklama

17-letnia dziewczyna z dyskoteki

O debiucie na NYFW, pierwszym butiku w Warszawie i współczesnym luksusie rozmawiamy z Natalią Maczek z Misbhv.

tekst Basia Czyżewska
|
01 Wrzesień 2016, 8:20pm

Indywidualny projekt dla Rihanny, kolaboracja z ekskluzywnym holenderskim butikiem Ansh46, świetna międzynarodowa prasa… a teraz jeszcze ogłaszacie udział w nowojorskim fashion weeku! Czy to się dzieje naprawdę?
Dziękujemy! Staramy się pracować ciężko nad projektami, w które wierzymy. Prezentacja na nowojorskim fashion weeku to gigantyczne wyzwanie, któremu podporządkowaliśmy kilka ostatnich tygodni. Po czterech sezonach skupienia na sylwetkach męskich czujemy, że udało nam się stworzyć świat, w którym „nasz chłopak" może się poruszać swobodnie. Wierzymy, że postęp możliwy jest wtedy, kiedy przesuwamy swoje granice, kiedy opuszczamy swój comfortzone. Stąd decyzja o udziale w Nowojorskim Tygodniu Mody nie z chłopakiem, ale z sylwetką damską — nie z grafiką a z bardzo radykalnym zminimalizowaniem jej wykorzystania. Nasza prezentacja będzie odbywała się godzinę przez pokazem Alexandra Wanga — zdajemy sobie sprawę, że stawiamy się obok naprawdę dużych graczy, ale prasa i kupcy są podekscytowani naszą obecnością w Nowym Jorku i nie możemy ich zawieść.

Co pokażecie na prezentacji?
Lato 2017 jest jednocześnie abstrakcyjne i bardzo osobiste. Jest to fantazja o 17-letniej dziewczynie z dyskoteki z początków lat 00., gdzie młodzieńcza naiwność i świeżość miesza się z surową aurą techno a nostalgia z nowoczesnością. Projektując te ubrania słuchaliśmy sporo Age Of Love (Jam & SpoonWatch Out For Stella Mix) — jeśli ta kolekcja miałaby być jedną piosenką, to właśnie tą.

Projekt Misbhv z kolekcji lato 17, rysunek Elena Ciuprina

Każdy medal ma dwie strony. Nowy Jork to wielki zaszczyt i szansa na rozwój a z drugiej nowy etap i próba. Czy na czerwonym dywanie, w świetle jupiterów, uda wam się zachować streetwearowy autentyzm?
Nasze podejście do każdego produktu jest niezmienne — robimy to, co w danej chwili nam się podoba i co uznajemy za stosowne. Pozostając wierni sobie, zawsze jesteśmy autentyczni i szczerze mówiąc, Lato 2017 jest naszą najbardziej „wolną" kolekcją.

Stajecie się marką luksusową? W sierpniu otworzyliście pierwszy butik, lokalizacja jest wyjątkowa — warszawski Vitkac. Pod tym samym adresem można kupić torebki Louis Vuitton albo sukienki Gucci.
Pozycjonowanie Misbhv obok Gucci jest w naszych oczach z jednej strony wyrazem nowoczesnego podejścia Vitkaca do biznesu a z drugiej ma wielki sens, jeśli spojrzeć szerzej na zmianę krajobrazu mody w przeciągu ostatnich lat. „Streetwear" sprzed 5 lat był modowo antysystemowy. „Streetwear" dzisiaj to dla nas Off-White czy Vetements. To jest nowy streetwear, woda na młyn tego systemu. Awangarda i luksus nie są już stawiane w opozycji — są raczej energiami, które mają się uzupełniać. Sama awangarda jest nudna. Sam luksus jest płaski. To, co jest ciekawe, dzieje się pomiędzy.

Misbhv, kolekcja jesień/zima 16

Zachodnie portale i magazyny rozpisują się o was akcentując, że jesteście z Polski. Czy myślisz, że wasz sukces to po części zasługa trendu na Europę Wschodnią? Czujecie pokrewieństwo z Goshą Rubchinskiem, Lottą Volkową czy Demną Gvasalią?
W naturalny sposób działamy w ramach podobnej estetyki. Na pewno wszystkie osoby, które wymieniłaś, łączy odrzucenie wypolerowanego piękna, sięganie do tropów popkulturowych, praca z garderobą, która wychodzi ze streetwearu i tym podobne.

Ostatnie miesiące to naprawdę zawrotne tempo. Jakie teraz stawiacie sobie wyzwania?
Czujemy, że droga do prezentacji na NYFW to nie miesiące a lata ciężkiej pracy. To nasze największe wyzwanie zawodowe i nie zastanawiamy się, co będzie dalej. Nasz horyzont zamyka się na ten moment 10 września. To, jakie wyzwania przyjdą później, będzie nierozerwalnie związane z odbiorem tej prezentacji i tej kolekcji.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Basia Czyżewska
Rysunek: Elena Ciuprina dla Misbhv
Zdjęcia: Nicole Maria Winkler dla Misbhv