artyści w nieprzyjaznym terenie

Wyrwać twórców z bezpiecznej przestrzeni galerii, pracowni czy akademii i wrzucić ich w nie zawsze przyjemny świat prawdziwego życia - to założenie wrocławskiego festiwalu sztuki Survival.

tekst i-D Staff
|
18 Czerwiec 2015, 3:50pm

„Czuję się bezpiecznie”, Agata Garbacz

Załóżmy, że jesteś uznanym artystą chadzającym od wernisażu do wernisażu, albo spędzasz całe dnie dywagując o sztuce podczas studiów na Akademii Sztuk Pięknych - możesz się zdarzyć, że czasem zapomnisz o problemach reszty z nas. Jeżeli zdarza się to zbyt często, to niedobrze - sztuka, która nie mówi nic o życiu, jest skazana na śmierć (co nie znaczy, że nie mogą odnieść komercyjnego albo środowiskowego sukcesu - ale chyba nie po to to robisz, prawda?).

Z pomocą przychodzą organizatorzy wrocławskiego Survivalu. Zapraszając zarówno uznanych, jak i dopiero początkujących artystów do przestrzeni, w których zazwyczaj nie spotyka się sztuki (boisko, wały przeciwpowodziowe, dawny budynek medycznej uczelni…), przypominają artystom, że nie funkcjonują w próżni - a publiczności o tym, że sztuka to coś więcej, niż pretekst do small talku przy winku. 13. odsłona festiwalu trwa od 26 do 30 czerwca w opuszczonych koszarach oddziałów prewencji Policji.

„Biblioteka", Magdalena Kleszyńska i Anna Maria Brandys

„Geje i artyści powodują wzrost PKB", Liliana Piskorska

„Polscy rodzice niemieckich dzieci", Tomasz Opania

„Sicksink", Jakub Lech

„Paraznaki", Joanna Jopkiewiczi Paweł Borkowski

„Barwy Narodowe", Grzegorz Łoznikow


„Ławeczki", Aleksandra Sojak-Borodo

„Sick Light"Katarina Poliacikova

Kredyty


Tekst: Maciek Piasecki

Tagged:
Survival
wrocław
sztuka
Kultura