dzielnice, w których powinieneś zamieszkać

Jeśli uważasz, że potrzebujesz zmiany w swoim życiu, być może doskonałym pomysłem jest przeprowadzka do innego miasta. Zanim jednak podejmiesz decyzję, sprawdź gdzie naszym zdaniem powinieneś zacząć poszukiwanie nowego mieszkania.

tekst Leire Ventas
|
19 Październik 2015, 10:15am

Miejsc tych nie znajdziesz w przewodnikach. Nie polecają ich typowe agencje turystyczne. Wyjątkowa architektura? Nic z tego. Mówiąc szczerze, rozwój dzielnic, które znalazły się na poniższej liście, nie kieruje konkretny plan urbanistyczny. Rządzi nimi chaos. Są brzydkie - ale to nic dziwnego, w końcu w większości były obszarami przemysłowymi. Jedno jest pewne, jeśli jesteś w ich okolicy, koniecznie powinieneś je poznać.

Dalston, Londyn
W przeciwieństwie do większości miast europejskich, w stolicy Wielkiej Brytanii bańka na rynku nieruchomości nigdy nie pękła. W Londynie mieszka najwięcej milionerów na świecie. W praktyce oznacza to, iż jeśli decydujesz się na wynajęcie w nim mieszkania, musisz liczyć się z cenami z kosmosu (1700 funtów za kawalerkę, czyli około 9800 zł lub 800 funtów, czyli około 4600 zł za pokój w czteroosobowym mieszkaniu). Z tego względu osoby zarabiające skromne pensje zdecydowały się osiedlić w dzielnicach, do których jeszcze pięć lat temu nie zapuszczał się nikt o zdrowych zmysłach.

Zdjęcie: @gritgramma

Pierwszą była Shoreditch, dziś jest nią nowe Camden, aczkolwiek pozostało wiele diamentów do oszlifowania, takich jak choćby Dalston. Ta, znajdująca się w północnowschodniej części miasta, dzielnica tworzy część Hackney wpadła w oko artystom, projektantom, muzykom i innym członkom branży kreatywnej. Miejsce, w którym zaobserwować można najbardziej ekstremalne style, kupić ciuchy z drugiej ręki, wpaść do nowej galerii, pójść na koncerty zarówno garażowe, jak i jazzowe, albo po prostu nieźle zamelanżować.

Zdjęcie: @beyondretr

Williamsburg, Nowy Jork
Tak jak w przypadku północno-wschodniego Londynu, Williamsburg z azylu dla hiszpańskojęzycznych robotników stał się magnesem przyciągającym m.in. artystów, muzyków i grafików. Polecamy, zwłaszcza jeśli trafisz do Nowego Jorku i będziesz mieć ochotę na wycieczkę po najmodniejszych miejscach Brooklynu. Wiedz jednak, że nie znajdziesz tam ani muzeów, ani pięknych budynków, ale najbardziej fotogeniczne scenerie na wrzut na Instagrama.

Zdjęcie: @sarahdonneal

Willamsburgiem rządzą przystosowane do użytku publicznego przestrzenie po fabrykach, sale koncertowe, kawiarnie i restauracje. Od strony estetycznej dzielnica ta oferuje poważną dawkę undergroundu, a spacerując po jej ulicach możesz poczuć się jak na berlińskim Kreuzbergu.

Zdjęcie: @quinn_navarro

Le Marais, Paryż
Mimo licznych treści, klimatu tej dzielnicy nie oddaje nic, co zostało o niej napisane. Le Marais to praktycznie same skwery, miejsca wagi historycznej i przepiękne budynki (np. Hôtel Salé, w którym mieści się muzeum Picassa). Prawda, na tle innych pozycji z zestawienia brakuje tu elementów przeszłości robotniczej i lokalizacji na granicy miasta. Więcej, ten znajdujący się na lewym brzegu Sekwany, między III a IV dzielnicą, obszar był swego czasu enklawą paryskiej arystokracji.

Dziś Le Marais to jedna z najbardziej kosmopolitycznych dzielnic francuskiej stolicy. Nie brakuje w niej ciekawych galerii, butików i kawiarni. To także centrum kulturalne ruchu LGBT z lat 80. Według historyczki, Florence Tamagne, „Le Marais to nie miejsce, w którym się mieszka i pracuje, to wrota do raju".

Zdjęcie: @catmcnei

Coyoacán, Mexico City
Galerie sztuki nowoczesnej, restauracje z jedzeniem etnicznym, nordycki wystrój, ulice przystosowane do ruchu rowerowego, ekstrawagancja stylistyczna i dużo vintage'u. Oto elementy, które znaleźć można w typowej modnej dzielnicy.

Zdjęcie: @ilsd

Od stolicy Meksyku wymaga się znacznie więcej, a Coyoacán do tej idei pasuje idealnie. Jest to dzielnica inteligencji, miejsce, w którym mieszkali m.in. Frida Khalo, Diego Rivera, Leon Trotsky, Octavio Paz i Elena Poniatowska. Obszar leży w południowej części miasta i w 2011 r. znalazł się na liście Barrios Magicos (magicznych dzielnic) Mexico City. To doskonale oddaje jego istotę, ponieważ znajdujące się w nim skwery, ulice i domy są po prostu niepowtarzalnie piękne. Jeśli uda ci się tam trafić polecamy wycieczkę do Casa Azul. Tam urodziła się, mieszkała i zmarła Frida.

Zdjęcie: @lanellyb

Kredyty


Tekst: Leire Ventas
Zdjęcia: @beyondretro

Tagged:
opinie
londyn
Paryż
nowy jork
Meksyk