​militarny trend?

Zanim wyjdziesz na ulice w wojskowej stylizacji, lepiej przeczytaj dokładnie ten tekst.

tekst Basia Czyżewska
|
17 Marzec 2016, 12:05pm

Dzięki uprzejmości Palace

Kilka dni temu Ministerstwo Obrony Narodowej wydało rozporządzenie, w którym zakazuje używania munduru wojskowego oraz jego części. Moda rzadko koliduje z prawem (znacznie częściej z obyczajami i „poczuciem przyzwoitości"), dlatego temat wydał nam się szczególnie interesujący. Postanowiliśmy dokładniej zbadać sprawę.

Okazuje się, że ministerialna lista obejmuje cały wykaz mundurów, które są zarezerwowane wyłącznie dla żołnierzy: mundury galowe, wyjściowe, wieczorowe, polowe, ćwiczebne… dalej znajdujemy informację, że zakaz dotyczy też elementów umundurowania, takich jak beret, furażerka, czapka rogatywka, sznur galowy i pas żołnierski. Nie wolno też szaleć z kombinezonami lotników i czołgistów. Biorąc pod uwagę fantazję Michała Witkowskiego i różnych blogerów, brzmi to groźnie. Na szczęście jest furtka: stare mundury. Właściciele bluz, parek i kapeluszy z demobilu mogą spać spokojnie. Ubrania inspirowane style militarnym, czyli koszule à la mundurowe, „wojskowe" płaszcze i kombinezony też są bezpieczne. W tym momencie odetchnęliśmy z ulgą, bo przecież styl militarny to bardzo ważny motyw stale obecny w modzie. „Mundury kryją w sobie tajemnice, bo człowiek jest w nich obdarty z indywidualizmu, wepchnięty w bardzo konkretną rolę, a wiemy, że każdy człowiek jest inny, ja widzę tu nieograniczoną ilość inspiracji. W mundurze jesteśmy dumni, piękni, szlachetni i poprawni, po to, żeby potem mordować, gwałcić i palić w imię ojczyzny", tak wytłumaczył nam mundurowy fenomen Maldoror, projektant, który w sezonie jesień/zima 13/14 pokazał bardzo przewrotną, i na szczęście wciąż legalną, kolekcję „Bóg, Honor, Ojczyzna".

Zdjęcia kolekcji Maldorora „Bóg Honor Ojczyzna", jesień/zima 13/14, fot. Adam Pluciński

Cel nowego prawa to ochrona munduru — podobno nader często ten rodzaj ubrania wykorzystują grupy demobilowe i … grzybiarze. Jak więc teraz mają wyglądać amatorzy grzybów czający się w lesie? Maldoror ma modową wizję: „Ja widzę dwie opcje: albo powinni zaczerpnąć inspiracji od swoich koleżanek grzybiarek — lata 90. są teraz bardzo modne i myślę, że mini bardzo szybko wróci, kozaki w szpic i kabaretki. Drugą opcją byłoby może coś bardziej w tematyce grzybów, czyli kropki, mocne psychodeliczne kolory, ciekawe formy, ja bym totalnie postawił na neon, dla tych bardziej zamożnych może coś od Issey Miyake albo Beirendoncka".

Źródło: @waltervanbeirendonck

Przeczytaj też:

Tagged:
Μόδα