Reklama

nawet natalie nie stłukła szklanego sufitu

Aktorka przyznała, że zarabia jedną trzecią tego, co jej ekranowi partnerzy.

tekst Wendy Syfret
|
12 Styczeń 2017, 9:35am

Natalie Portman jest jedną z najbardziej uznanych (i najinteligentniejszych) współczesnych aktorek, a mimo to jej również nie udało się uciec przed nierównością w zarobkach mężczyzn i kobiet. W niedawnym wywiadzie z Marie Claire zdradziła, że za film „Sex Story" z 2011 roku zarobiła jedną trzecią tego, co występujący obok niej Ashton Kutcher. Mimo że oboje grali główne role i był to jej pierwszy film wypuszczony po „Czarnym łabędziu" (za którego dostała Oscara) rozbieżność ich stawek była znana wszystkim na planie. Jak w przypadku wielu kobiet w miejscu pracy, nierówność wzięła się z tego, że mężczyźni żądali więcej pieniędzy. Jak wyjaśnia Natalie, w świecie kina działa osobliwy system wyceny. „W Hollywood podaje się 'widełki'. Jego były trzy razy wyższe od moich, więc postanowili, że powinien dostać trzy razy więcej pieniędzy".

Ostatnio kilka aktorek także wypowiedziało się na ten temat, w tym Jennifer Lawrence, Rooney Mara, Carey Mulligan i Amanda Seyfried. Ich problem zainteresował media, ale ludziom ciężko jednak im współczuć — w końcu i tak zarabiają miliony.

Jednak Natalie zauważa, że ten problem dotyczy również innych branż. W większości zawodów kobieta dostaje 80% płacy, którą zarabia mężczyzna. „A w Hollywood zarabiamy 30%", wyjaśniła Portman. Kilka lat temu magazyn Forbes doniósł, że nawet wśród hollywoodzkiej śmietanki, kobiety często zarabiają 40% mniej niż mężczyźni, z którymi występują. W 2013 roku na konto najlepiej opłacanych aktorów wpłynęło prawie 2,5 razy więcej funduszy niż na konta aktorek — 465 mln dolarów (prawie 2 mld złotych).

Szukając rozwiązania, Natalie powiedziała: „Nie sądzę, że mężczyźni i kobiety są mniej lub bardziej zdolni... Wyraźnie widać problem: kobiety nie dostają takich samych możliwości".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie: Kadr z filmu „Planetarium"

Tagged:
Hollywood
natalie portman
Kino
feminizm
płeć