5 najlepszych pokazów mody męskiej z nyfw

Od debiutu Rafa Simonsa i rave'u Patrika Ervella po piżama party Matthew Adamsa Dolana.

|
lut 9 2017, 1:31pm

Nowojorski, męski fashion week nie cieszył się nigdy aż takim zainteresowaniem, jak kobiecy odpowiednik. Ten sezon był szczególnie ciężki. Pokazy zaczynały się na kilka dni przed wielką pompą pokazów damskich na jesień/zimę 17, więc redaktorzy i krytycy modowi marzyli jedynie o chwili wytchnienia. Jednak dla tych projektantów warto było przedrzeć się na Clarkson Square albo do galerii Gagosian, gdzie w nowej roli zadebiutował wielki wizjoner. Najjaśniejsze gwiazdy pochodziły nie zza oceanu, chociaż prasa oszalała na punkcie Rafa Simonsa i Hiszpana Alejandro Gómeza Palomo. Od rave'u w stylu sci-fi Patrika Ervella z muzyką KLF po wywrotowe piżama party u Matthew Adamsa Dolana - to oni zwrócili na siebie uwagę świata. Jak wyjaśnił sam Ervell, gdy muzyka ucichła: „To dobry moment, by być trochę głośniej".

Patrik Ervell
Jak wielu Amerykanów, Patrik Ervell nie czuł się w tym sezonie zbyt optymistycznie. Projektant zawsze jako punkt wyjścia obierał architekturę, ale tym razem zmienił strategię, skupiając się na miejscach, do których chodzili rejwerzy lat 90. Sam postrzega tę erę sprzed Instagrama jako ostatni powiew prawdziwych subkultur. Dziś, ku jego rozpaczy, wszystko jest obwieszczane światu i zmieniane w towar, zanim zdąży rozkwitnąć. „Jestem zbyt młody, więc nie wychowałem się na tej muzyce, ale miałem świetne, starsze rodzeństwo", wyjaśnił po pokazie. Na szczęście nie trzeba być weteranem rejwów, żeby rozpoznać te ciężkie, polarowe bluzy z suwakami, pudrowe parki i pokryte plastikiem blazery prosto z garderoby pracownika biurowego, słuchającego techno po godzinach. Ervell jest fanem wykorzystywania zaskakujących materiałów i technologii, dlatego stworzył stroje czerpiące inspiracje z futurystycznego sci-fi oraz pianki poliuretanowej. „Dla mnie to magiczny moment, w którym subkultury i futuryzm nakładają się na siebie", powiedział. „Kolekcja wydawała się trochę agresywniejsza i głośniejsza".

Zdjęcie via Instagram

Palomo Spain
Jeśli jesteście nudziarzami, to waszym zdaniem pewnie jeden z najlepszych pokazów męskich pasował bardziej do damskiego fashion weeka. Ostatniego dnia NYFW:M projektant Alejandro Gómez Palomo roztrzaskał binarny sposób postrzegania płci, pokazując modeli w obszytych piórami sukniach do ziemi i bogato zdobionych gorsetach. Jedną z najbardziej wysmakowanych kreacji była ogromna, kwiatowa, brokatowa sukienka z bufiastymi rękawami, którą miał na sobie siedzący na widowni chłopak Ryana McGinleya, Marc Domingo. W tłumie dało się dostrzec także Hari Nef oraz YouTubera, Troye Sivana. Materiały też bardziej pasowały do damskiej kolekcji, ale z drugiej strony „heteronormatywność" nie istniała przecież od zawsze. Niektóre stroje nawiązywały do bardziej ekstrawaganckich czasów z przeszłości, które z naszej perspektywy wydają się jeszcze cudowniejsze. Mamy tu na myśli chociażby epokę elżbietańską i lata świetności Studia 54.

Raf Simons
Na świeżo mianowanego szefa wszystkich szefów w świecie nowojorskiego menswearu również wpłynął obecny klimat polityczny. Jednak przesłanie Rafa było skierowane bezpośrednio do amerykańskiej młodzieży. „Przyjeżdżam do Nowego Jorku od ponad 20 lat. Mimo że po przeprowadzce znajduję się w zupełnie innym środowisku, chciałem wrócić do tego, jak doświadczyłem tego miejsca na początku i połączyć to ze współczesnością", powiedział i-D po pierwszym pokazie w nowym domu. „To swego rodzaju młodzieńcze, świeże zauroczenie miastem i wszystkim, co sobą reprezentuje w połączeniu z reakcją na to, co się teraz dzieje. Mam na myśli sytuację polityczną". Modowe wezwanie do walki obiecał już w obszernym wywiadzie kilka dni wcześniej. Jego idee zmaterializowały się w formie ubrań czerpiących garściami ze wspomnień i wartości Nowego Jorku. Rafa zainspirowało głównie dziecko w turystycznej koszulce, odwiedzające Statuę Wolności po raz pierwszy, a także formalne płaszcze i naszyjniki, noszone przez rodziców imigrantów. Kolekcję spinały (całkiem dosłownie) paski z napisami „Youth Project" i „Walk With Me".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

@timcoppens

Tim Coppens
Kolejna belgijska gwiazda mody męskiej pominęła w tym roku wybiegi, by zaprezentować... książkę. Coppens zorganizował kameralne wydarzenie w pop-up storze, by przeprowadzić premierę „Candy Lips". Związana z projektem kolekcja została pokazana we Florencji w trakcie Pitti Uomo miesiąc temu. W zeszłym tygodniu znów mogliśmy ją podziwiać, razem z małą kolekcją kapsułową inspirowaną jeździectwem i motocrossem, na której znalazły się nadruki ze zdjęciami z książki. Projekt powstał dzięki wymyślonym gwiazdom kolekcji: Tequili (która jeździ na białym koniu) i Maxowi (który jeździ na crossie). Coppens tworzył już wcześniej kolekcje kapsułowe - w lutym zeszłego roku uzupełnił stylizacje pokazu o kilka graficznych T-shirtów i bluz, które praktycznie od razu trafiły do sprzedaży internetowej.

Matthew Adams Dolan
Mistrz zdekostruowanego streetwearu i oversize'owego jeansu (przy okazji ulubieniec Rihanny) wcześniej unikał tygodnia mody męskiej. Aby zaprezentować kolekcję na wiosnę/lato 17 pojechał do Modoc w Karolinie Południowej, by przeprowadzić uliczny casting do zinu i klipu w stylu Harmony'ego Korine'a. Jego oficjalny debiut na NYFW:M miał miejsce w konwencjonalnej lokalizacji (Skylight Clarkson), ale ubrania były jak zawsze wyjątkowe i specyficzne. Ospali modele w wielkich kurtkach, przypominających kołdry w kolorze khaki oraz w rozchełstanych, sztruksowych koszulach siedzieli na łóżku, które przestawiono na środek pokoju w trakcie piżama party. Jeans w łóżku jeszcze nigdy nie wyglądał tak dobrze!

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley