Reklama

archiwum cudownie złego smaku

Decor Hardcore to platforma dedykowana najgorszym pomysłom na wnętrza, pełna wanien-serc i łóżek w kształcie muszli.

tekst Kelsey Lawrence
|
20 Marzec 2017, 3:05pm

W 2017 roku łatwo znaleźć zdjęcia w dobrym guście. Dzięki Instagramowi i innym platformom wiemy, że konkretne odcienie łososiowego różu, sukulenty oraz minimalistyczne czcionki sygnalizują umowne poczucie dobrego smaku. W niektórych środowiskach sprawa rozwinęła się w innym kierunku. Coraz częściej spoglądamy na minione czasy w popkulturze, gdy zbyt dużo oznaczało w sam raz, gdy wybujały maksymalizm był bardziej ceniony od minimalizmu IKEI. Do czasów, w których królowały obite aksamitem sypialnie z lat 80. i różowe Motorole z początku lat 2000. Dziś by pokazać tupet, trzeba stworzyć przeciwieństwo konwencjonalnego dobrego smaku. Decor Hardcore, instagramowe konto z ponad 47 tysiącami obserwujących oraz od niedawna pełnoprawna marka, jest stylową inspiracją dla tych z nas, których serca biją szybciej podczas zachwytów nad cudownie złym gustem.

W bardziej profesjonalnym ujęciu (albo jeśli musisz to wytłumaczyć swojej mamie) Decor Hardcore to platforma, która pokazuje design końca poprzedniego stulecia, zwłaszcza jego pięknie chore i niewybaczalnie kiczowate aspekty. Przykładami tego, co można zobaczyć na Decor Hardcore, są na przykład zdjęcia sypialni z czerwonym dywanem i basenem u nóg łóżka, łazienki obłożonej szklanymi płytkami i z marmurowymi rzeźbami, oraz salon z meblami całkowicie pokrytymi folią aluminiową.

Mieszkająca w Berlinie Ksenia Shestakovskaia stworzyła Decor Hardcore w 2015 roku. Na początku była to jej prywatna kolekcja zdjęć, które znalazła na eBayu. Teraz prowadzi konto i stronę z jednym z jej „najlepszych przyjaciół i partnerem biznesowym" Michaelem Garrettem. Zmienili Decor Hardcore w pełnowymiarową agencję kreatywną, z takimi projektami jak fotoksiążka i współpraca z Gucci w toku. „eBay nadal jest moim El Dorado, pełnym skarbów. Korzystam także z wyszukiwarki Google i zbieram zgłoszenia", mówi Shestakovskaia. „Szukam, biorąc pod uwagę różne kryteria, od niespodziewanych i zaskakujących zestawień, po szczęśliwe wpadki, które tworzą idealną całość. Lubię wynajdywać historie albo tajemnice, kryjące się za zdjęciami: prezentację, atmosferę i generalnie wybory ludzi".

Shestakovskaia za dnia projektuje nadruki i zestawienia kolorów dla kilku marek modowych — stąd jej wprawne oko. Projekty na jej prywatnej stronie są wyraźnie powiązane z tym, co liczy się w Decor Hardcore. Znajdziecie wśród nich swetry w cętki i geometryczne wzory oraz cyfrowe grafiki przypominające marmurowe posągi. „Decor to nie tylko moja praca, to całe moje podejście do życia, moja postawa, sny i czasem koszmary", mówi. „Gdy nad tym nie pracuję, fantazjuję o sytuacjach albo rzeczach, a potem staram się sprawdzić, czy istnieją".

Niektóre uwiecznione i unieśmiertelnione w internecie nostalgiczne miejsca znajdują się w mitycznych nieruchomościach. Zamknięte centra handlowe, kiczowate pokoje motelowe i neonowe znaki przedstawiają pewnego rodzaju utraconą rzeczywistość, uchwyconą w palecie barw aparatu analogowego, w czasach przed smartfonami. Łatwo fetyszyzować przeszłość sprzed internetu, ale może właśnie dlatego tak kochamy te rzeczy. Po powierzchownej analizie można stwierdzić, że te miejsca i obiekty są kuszącą mieszanką tajemniczości i tego, co znajome. Przypominają nam o tym, co było i minęło. Przebywanie w opustoszałym centrum handlowym — dekady po jego latach świetności z 1995 roku — sprawia, że czujemy się, jakbyśmy weszli do gry komputerowej lub filmu, zarówno znajomego i obcego.

Jedną z najlepszych rzeczy w Decor Hardcore jest to, o czym nam przypomina — w czasach Google'a wciąż pozostały jakieś tajemnice do odkrycia. Niektóre z pokoi i mebli, które pokazuje Shestakovskaia, są wręcz zbyt nierealne, żeby istnieć, a jednak gdzieś kiedyś istniały lub istnieją nadal. Shestakovskaia dzieli się swoimi znaleziskami z ciepłem i humorem, ale rozumie także, że nie może zdradzać zbyt wiele. Gdy podpisuje zdjęcie, często używa ironicznych i ogólnikowych zdań, jak „Szczęśliwe miejsce", „Trochę to zajmie" albo „Pod rozwagę".

Kolejną rozrywką płynącą z Decor Hardcore jest czytanie komentarzy i hipotetycznych sytuacji związanych z danymi miejscami, które wyobrażają sobie internauci. Pod zdjęciem biurowego korytarza z lat 80. ktoś napisał: „Wyobrażam sobie gabinet chirurga plastycznego w stylu 'Miami Vice', gdzie miało miejsce morderstwo". „To sobie wyobrażałem, gdy miałem 12 lat i marzyłem o utracie dziewictwa" napisał ktoś inny pod zdjęciem wnętrza namiotu z bajkowymi światełkami, fontanną i kilkoma sofami. „Marzenie" to pewnie najczęściej używane w tych komentarzach słowo.

„W Decor Hardcore chodzi o zróżnicowanie, nie o konkretną estetykę", mówi Shestakovskaia. „Sporo designu tkwi w kategoriach 'musisz to mieć' — wygląda porządnie i stara się mieć sens. Nasza marka wypełnia brak pewnej luki z zabawnymi i czasem niespodziewanymi lub niedopracowanymi elementami. Dla mnie to naturalne, że dziewczyna chciałaby wannę, która wygląda jak muszla, bo jest piękna i magiczna. Rozglądam się i szukam rzeczy, które mnie uszczęśliwiają. Jak widać uszczęśliwiają też wiele innych osób!".

Teraz Shestakovskaia i Garrett „wyśnili razem cały wszechświat wystroju wnętrz". Założyli stronę decorhardcore.com, na której znajdują się gadżety i głębsze treści, jak „DecorTube" — playlista składająca się m.in. z reklam hotelowych mebli i najróżowszych zasłon. W styczniu wystartowali z agencją, która oferuje markom dyrekcję artystyczną, poszukiwanie lokacji i tworzenie treści cyfrowych. Pod koniec roku ma też ukazać się ich książka.

„Co niezwykłe, pierwszym klientem, który się do nas zgłosił, było Gucci", mówi Shestakovskaia. „Praca z ich ekipą cyfrową była niesamowitym doświadczeniem i nie możemy się doczekać, aż projekt, przy którym pomagaliśmy, ruszy w marcu. Teraz jednym z naszych najbardziej ekscytujących projektów jest książka Decor Hardcore. Wyda ją paryskie Jean Boîte Éditions, znane z takich tytułów jak 'Kim Jong Il Looking at Things' oraz 'The Nine Eyes of Google Street View'. Nie mogliśmy lepiej trafić".

Shestakovskaia i Garrett robią z Decor Hardcore to, czego brakuje w tak wielu internetowych przestrzeniach i publikacjach: tworzą cały świat. Na stronie można znaleźć linki do aukcji z meblami ze zdjęć na ich Instagramie, teksty o internetowych artystach, jak Jess Audrey Lynn i peany na cześć Dereka Pearce'a — „króla szklanych stołów". Nawet muzyka z ich filmików na DecorTube tworzy nastrój. Podkład do reklamy zasłon skomponował psychodeliczny, neo-lounge'owy muzyk Jimi Tenor. „Nasza wizja polega na niepodchodzeniu do designu ani niczego innego zbyt poważnie. Udowadniamy, że niebo istnieje". Jeśli niebo wygląda jak jacuzzi w kształcie kieliszka od szampana i toaletki, w której wszystko jest pokryte różowym brokatem, to z pewnością je znaleźli.

decorhardcore.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Kelsey Lawrence