muzyczny środek tygodnia

Co słychać u Blondie, St. Vincent, Blood Orange i Franka Oceana?

|
lut 1 2017, 5:00pm

Nowości od Blondie
Zespół Blondie ogłosił, że wkrótce wyda 11. album studyjny „Pollinator" i wypuścił pierwszy singiel — „Fun", którego możecie posłuchać powyżej. To entuzjastyczny, imprezowy kawałek z funkowa gitarą Nile'a Rodgersa, w którym Debbie Harry mruczy: „Wiesz, jaki jest z tobą problem? Jesteś zbyt piękny, by być prawdziwy". Kawałek powstał we współpracy z Davem Sitekiem z TV On The Radio. Na reszcie „Pollinator" mają znaleźć się równie wybitni artyści, tacy jak Dev Hynes, Sia, Nick Valensi z The Strokes, Johnny Marr oraz Charli XCX. Premiera 5 maja.

Frank Ocean, Blood Orange oraz Lady Gaga nominowani do GLAAD
Ogłoszono nominacje do GLAAD Media Awards, które uznają „sprawiedliwy, realistyczny i niewykluczający sposób przedstawiania" społeczności LGBT+. W kategorii wyjątkowy muzyk znaleźli się Frank Ocean („Blonde"), Blood Orange („Freetown Sound"), Tegan and Sara („Love You to Death"), Against Me! („Shape Shift With Me"), Sia („This Is Acting"), Lady Gaga („Joanne") i inni. A co słychać w innych kategoriach? „Moonlight" walczy o tytuł wyjątkowego filmu, „Transparent" — wyjątkowego serialu komediowego, „The OA" — wyjątkowego serialu dramatycznego, „Mapplethorpe: Look at the Pictures" — wyjątkowego dokumentu, a „Gaycation" z Ellen Page — wyjątkowego programu reality. Całą listę możecie zobaczyć na stronie GLAAD.

David Bowie na poczcie
Hej, Ziemianie! Chcecie za pośrednictwem poczty pokazać, jacy jesteście stylowi i obeznani z muzyką? Dobre wieści! Brytyjska poczta wypuściła kolekcję wyjątkowych znaczków z Davidem Bowie. Znaczki są częścią serii „Muzyczni giganci" i przedstawiają m.in. okładki albumów „Heroes", „Aladdin Sane", „Let's Dance" i „Blackstar". Możecie też wybrać pakiet specjalny z innymi dodatkami. Premiera znaczków wyznaczona jest na 14 marca 2017 roku, ale możecie zamówić je już teraz.

Czy St. Vincent jest nową Joan Didion?
St. Vincent zdradziła w trakcie niedawnego wywiadu, że pisuje eseje o „dziwacznym seksie" i przypadkowym wbijaniu na stypy. Annie milczy na temat swojego nadchodzącego albumu — powiedziała jedynie, że ma dość materiału na 3 płyty, ale zależało jej, żeby to było jej najlepsze dzieło. Otworzyła się jednak przed magazynem Fact i przyznała za to, że pisze serię autobiograficznych esejów. Jej zdaniem są „zabawne" i „zajebiście pokręcone".

„Napisałam ostatnio o tym, jak myślałam, że jadę pomóc znajomemu odebrać samochód. Okazało się, że osoba, od której odbierałam klucze, właśnie żegnała swoją zmarłą matkę. Nieświadomie weszłam do restauracji, gdzie odbywała się stypa. Grupa obcych opłakiwała kobietę, której nie znałam", Clark wyjaśnia. „Takie doświadczenia trzeba zapamiętać, bo są po prostu niesamowite. Chciałam zapamiętać każdy szczegół, bo to była jedna z najbardziej niesamowitych i absurdalnych rzeczy, jakie miały miejsce. Właśnie takie rzeczy opisuję. I dziwne sprawy związane z seksem". Mówi, że napisała je dla siebie, ale „może kiedyś je wyda w jakiejś formie". Błagamy, niech to się stanie!

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush
Zdjęcie via @christein