złota era nowojorskiej sztuki ulicznej lat 70.

Zanim street art stał się światowym fenomenem, Martha Cooper sfotografowała nowojorczyków, dla których wagony metra były płótnami.

tekst i-D Staff
|
24 Kwiecień 2017, 11:19am

'Dondi in his room with friends,' 1979, Copyright Martha Cooper/Courtesy Steven Kasher Gallery, New York

Jeśli widzieliście niesamowity dokument Cheryl Dunn „Everybody Street" (opowieść trzynastu osób o historii ulic Nowego Jorku), to postać Marthy Cooper nie powinna być wam obca. 74-letnia fotoreporterka wypłynęła na dokumentowaniu kultury graffiti, która rozrastała na Bronxie w późnych latach 70. To czasy, miejsca i społeczność, które inspirują dzisiejszych artystów: jako przykłady wystarczy wymienić chociażby serial Baza Luhrmanna „The Get Down", czy najnowszą kolekcję Marca Jacobsa. Czy może być lepszy czas na wystawę kultowych prac Cooper?

Shy 147 zwisający z wraku pociągu, 1981, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Wystawa, którą można już oglądać w nowojorskiej Galerii Stevena Kashera, to zbiór 30 najlepszych fotografii. Mocne kolorystycznie portrety wiszą tuż obok czarno-białych zdjęć życia Nowego Jorku, które wydane zostały w jej książce „Street Play". Te dzieła różnią się od siebie, a jednak tworzą całość.

180th Street Platform, Bronks, NY, 1980, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Pochodząca z Baltimore Cooper pracowała jako fotografka dla New York Post w latach 1977-1980. Zaczynała od fotografowania dzieci, bawiące się bez opieki dorosłych na przedmieściach, które odwiedzała podczas wykonywania zleceń dla gazety. Stare materace robiły za trampoliny, hydranty były fontannami, a płoty z metalowej siatki - drabinkami. Kiedy wykonywała te zdjęcia, poznała HE3, młodego graficiarza z Bronxu. To on zapoznał ją z legendą sztuki ulicznej - Dondim - który skontaktował ją z kreatywnymi ludźmi, wyznaczającymi nowe trendy.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Chłopiec biegnący po dachu pociągu, 1982, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Wiele z jej fotografii utrwala to, co dzisiaj już nie istnieje. Malunki na wagonach metra mogły istnieć zaledwie kilka dni. Minęły dekady, od kiedy wnętrze pociągu wyglądało jak łazienka z punkowego baru. Na jednym z biało-czarnych zdjęć dwie dziewczyny bawią się na rozpadającym się pomoście w New Jersey, a nad nimi górują bliźniacze wieże WTC.

Lady Pink w pociągu, 1982, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Na innych zdjęciach widzimy ulotne sceny z Nowego Jorku. Na jednym, mężczyzna przeskakuje zaspę na chodniku na Upper East Side (ruch, który każdy z nas praktykuje zimą). Artystka uchwyciła też Coney Island z typowym tłumem ludzi. Zdjęcia Cooper składają hołd duchowi miasta. To świadectwo kreatywności, pomysłowości i wytrzymałości, którymi tryska Nowy Jork, nawet w niesprzyjających warunkach. 

Wystawę „Martha Cooper" można oglądać w Galerii Stevena Kashera do 3 czerwca. Więcej informacji znajdziecie tutaj. 

Gondi Malujący na pociągu New Lots , 1980, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Bez tytułu (Młody mężyczna i ptak w lewym okie i dwie dziewczyny w prawym oknie), Copyright Martha Cooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Chłopiec malujący kredą po ulicy znak OWL,1978, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Bet tytuły (Coney Island), Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Wieże WTC widziane z  New Jersey, 1981, Copyright MarthaCooper/Dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery, Nowy Jork

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Emily Manning
Zdjęcia Martha Cooper, dzięki uprzejmości Steven Kasher Gallery

Tagged:
Graffiti
street art
Martha Cooper
now work