l'r&b del futuro ha la voce di kelela

Kelela è il futuro. E il futuro è adesso.

|
nov 12 2014, 2:05pm

Kelela wears all clothing Rodarte.

fot. Todd Cole. Kelela ma na sobie komplet- własność stylisty. Fade to Mind ma na sobie własne ubrania.

Kelela w ubarniach Rodarte.

Kelela w ubraniach Rodarte.

 - Pomyślałam: co to do cholery ma być? - mówi Kelela (wymawiane Ka La La), przypominając sobie o powoli znikającym, sztucznym dymie w klubie, który zdradzał, jaki potencjał drzemał w jej muzycznej wizji. Proroctwo to miało miejsce w sylwestrową imprezę w Los Angeles. Gdy weszła do sali, z miejsca powalił ją kawałek zagrany przez Ezrę Rubina aka Kingdoma - DJ-a, producenta z LA i szefa muzycznego kolektywu Fade To Mind. Biegnąc, rzuciła się na niego. Była to sycząca edycja kawałka „Girl Unit" o obniżonej tonacji wokalu Kelly Rowland. Następnie zmiksował „Untold" z Mariah i Busta. Zrobił przejście. Kelela doznała olśnienia.

-To było jak słuchanie tego, co miałam cały czas w głowie, ale czego nie byłam w stanie z niej wydobyć - mówi z szeroko otwartymi oczami.

Jest to pierwszy występ Keleli Mizanekristos w Londynie. Surowe przemysłowe wnętrze hali wypełnia pulsująca, czerwona, smuga światła. Wchodząc na scenę w małym sweatshircie marki Cav Empt oraz białych legginsach, przechyla głowę do tyłu i delikatnie potrząsa grubymi, sięgającymi do bioder dredami, zaczesując je do tyłu rękami. Jest bardzo zgrabna i zrównoważona. Podchodząc i obejmując DJ-a Total Freedom, elegancko zerka na publiczność spojrzeniem obejmującym tysiąc jardów, zarówno wrażliwym, jak i władczym. Publikę rozgrzewa mechaniczny dźwięk z soundsystemu z beatem Bank Head, a z ust Keleli wydobywa się jej wdzięczny głos. Hipnotyczny, futurystyczny show, stworzony na obraz Ridleya Scotta i Williama Gibsona. Kelela to przyszłość. A ta przyszłość jest tu i teraz.

„Dla wielu dzieciaków Fade To Mind to jedyna futurystyczna przestrzeń klubowa / wytwórnia w Ameryce".Ezra Rubin

Aż do 2010 roku Kelela mieszkała w Waszyngtonie, gdzie ćwicząc śpiew, próbowała odnaleźć swoje miejsce w świecie muzyki. Będąc dzieckiem naśladowała ikony pop, takie jak Janet Jackson i Mariah Carey. Następnie występowała jako wokalistka jazzowa, improwizując do deep house'u w barach DC, włączając styl R&B podczas krótkich występów jej indie-zespołu. Jednak w żaden sposób nie czuła się z tym dobrze.

- Myślałam, że zostanę wokalistką jazzową - przyznaje Kelela. - Wtedy dotarło do mnie, że jednak nie chcę tego robić, chciałam tworzyć nową, nieznaną muzykę. Zdawałam sobie sprawę, że większe znaczenie miałoby tworzenie prawdziwej muzyki, brzmiącej jak ja, a nie jak coś, co już było.

Po podjęciu decyzji co do swojej kariery Kelela przeniosła się z Waszyngtonu do LA:

- Nic nie trzymało mnie w Waszyngtonie, więc tak szybko, jak tylko dostrzegłam możliwość robienia czegoś innego, dającego zupełnie inny efekt, skorzystałam z niej. Low End Theory i electronica wydawały mi się naprawdę kuszące, tak więc nim minęły cztery dni, odkąd dotarłam do LA, już czułam, że chcę się tutaj przeprowadzić.

Dotąd - od niańki, poprzez telemarketing - twórczość Keleli sprowadzała się do występowania w progresywnym jazz fusion zespole jej byłego chłopaka, Trama, ewentualnie do nagrywania wokali na ich płytę. Od teraz żarliwie zgrywała utwory jej ulubionych producentów (z ukłonem w kierunku elektroniki Flying Lotus, Hudson Mohawke, Daedalusa i Bonobo), nagrywając wokale oraz kombinując, jak będzie wyglądać projekt jej mikstejpa.

- To byłam po prostu ja i mój komputer - wspomina.- Wysyłałam utwory do producentów i zakończyłam pierwszym w historii gościnnym występem na płycie Daedalusa „Bespoke" w Ninja Tune. Ukończyłam więc mikstejpa, umieściłam go w internecie i usunęłam go niemal od razu!

Przed wspomnianym wyżej sylwestrem w utworze „EFX" użyczyła wokalu poptronicznemu duetowi Teengirl Fantasy, zdobywając zainteresowanie DJ-a Total Freedom, który zasugerował jej, aby spotkała się z ekipą Fade To Mind. Kilka miesięcy później Prince Will, członek Fade To Mind, miał już folder z 40 utworami przygotowanymi dla Keleli, które ostatecznie mogły zwiastować jej mikstejpa 2013, noszący tytuł „Cut 4 Me".

- To było tak, jakbym słuchała wszystkich moich ulubionych utworów, wszystkich w tym samym czasie! - Kelela jest bardzo zadowolona z jego wyboru. - 20-25 utworów naprawdę do mnie przemawiało. Pierwszy utwór, nad którym pracowaliśmy, to produkcja Jam City o tytule „Keep It Cool". Powstał spontanicznie w jedno popołudnie. Byłam zszokowana tymi nieugiętymi, skąpymi rytmicznymi schematami. Niektóre z nich były wprost przerażające, pomyślałam: co to w ogóle jest?

„Trudno mi być zła, kiedy śpiewam, ale ponieważ zaakceptowałam to, mogę polegać na produkcji, która za mnie odegra trudniejsze emocje". Kelela

Ezra Rubin rozwijał Fade To Mind od 2008 roku. Razem z brytyjskim dance labelem Nightem Slugsem (który wydał „Bok Bok", „Girl Unit", „Jam City"), kontynuują hardcorową zajawkę (dziedzictwo przedstawione w esejach muzycznej dziennikarki Simon Reynolds, która opisuje rodowód energii brytyjskiej muzyki klubowej, od jej początków, czyli rave, poprzez jungle, po 2step i grime), napędzając ją ku przyszłości. Produkcje Fade To Mind wysuwają naprzód jadowitą gamę grime'u pierwszej generacji oraz dubstepu (od producentów takich jak Wiley, Rapid, Footsie, Terror Danjah, Jon E. Cash, Digital Mystikz, Horsepower Productions oraz El-B) i łagodzą to wszystko, oscylując wokół R&B użytego do uzyskania optymalnego efektu z Kelelą.

- Dla wielu dzieciaków Fade To Mind to jedyna futurystyczna, przestrzeń klubowa / wytwórnia w Ameryce - wyjaśnia Ezra.

Można bardzo wyraźnie poczuć wpływy Keleli (Aaliyah, Brandy, Erykah Badu, TLC) zgotowane razem do wyraźnego dźwięku, gdzie trzęsące ścieżki z ekstatycznymi syntezatorami owijają w kokon ciepły, elegijny ton jej pop-R&B wokalu. Kiedy pierwszy raz usłyszała grime'a, westchnęła:

- Co to jest? Te wszystkie białe labele, które mi puszczasz? Chcę być na nich wszystkich.

- Docelowo jesteś z Wiley'em. Czy chcesz, aby zajął się produkcją twojego albumu? - odpowiedział na to Prince Will.

Kelela uznała, że planują oni porzucić wyszlifowaną wersję R&B:

- Trudno było mi pogodzić się z samą sobą, nie wiedziałam, co powiedzieć. Rozmawialiśmy o muzyce i o mnie jako nowej reprezentacji R&B, który nadal rezonuje z ludźmi. Twórczość Björk reprezentuje to miejsce, w którym i ja chciałabym usadowić się z moją muzyką. Ona jest swoim własnym gatunkiem.

„Cut 4 Me" skończył jako break-upowy mikstejp z bezpośrednimi, surowymi tekstami w stylu: „To błędne koło, które pomyliłeś z miłością, jestem pogrążona, czuję się, jakbym miała umrzeć".

- Wiele piosenek zostało wykonanych w czasie, kiedy musiałam pogodzić się z utratą kogoś, kogo naprawdę kochałam - wyznaje Kelela. - Kochałam tę osobę, ale wiedziałam, że nie mogę z nią być. To był trudny wybór.

Numer „Cut 4 Me" jest emocjonalny na tyle, na ile brzmi:

- Generalnie opowiada on o tym, że gdy zależy ci na kimś, można nawet zabić. Jest w nim mowa o związkach, dewocji i miłości, o skrajnych uczuciach, w które możesz popaść.

Istotne dla niej było to, aby nie przedstawić tych emocji w tradycyjnym, pozerskim ujęciu R&B.

- Nie odkryłam jeszcze wszystkiego, ale jest mi z tym dobrze - stwierdza Kelela. - Regułą jest, zwłaszcza w hip-hop i R&B, szefowanie i udawanie, że się wie wszystko.

Trudno jest być wrażliwym i nie powiedzieć czegoś zbyt słodkiego. Pisanie piosenek było więc formą terapii.

- Po nagraniu tych utworów wszystko zaczęło mi się układać i zrozumiałam, że postąpiłam słusznie. Musiałam wyciąć coś z mojego życia, aby móc się rozwinąć - podsumowuje Kelela.

Praca nad jej debiutem jest w pełni zaawansowana, to dążenie do bogato rozwiniętego konceptu, wysoko zdefiniowanego hitu.

- Chcę wziąć się za produkcję i tworzyć pełną, spójną wizję - wyjawia artystka. Stawia sobie jednak kilka warunków. - To, czego nie zmienię, to moja wrażliwość. Cieszę się, że mogę powstrzymać się od bycia ostrą i wylewną. Wszystkie utwory na płycie charakteryzuje ponury klimat i nocna muzyka. Trudno mi być zła, kiedy śpiewam, ale ponieważ zaakceptowałam to, mogę polegać na produkcji, która za mnie odegra trudniejsze emocje. Emocje bezlitosne i piękne zarazem. Producenci, z którymi pracuję, są niesamowici. Ci wszyscy moi przyjaciele są naprawdę fajni. Mam ogromne szczęście.

@kelelam

Crediti


Testo Jeremy Abbott
Foto Todd Cole
Styling Djuna Bel
Trucco Shannon Pezzetta at Starworks Artists
Assistente foto Alex Aristei
Assistente moda Sara Paulsen
Digital operations 150 Kilos
Postproduzione Loyal Retouching