Reklama

steve mccurry i zdjęcia o których nie da się zapomnieć

To on przywiózł światu pierwsze zdjęcia konfliktu w Afganistanie, a portret afgańskiej dziewczyny w czerwonej huście stał się ikoną już w momencie publikacji. Od piątku możemy oglądać jego fotografie w warszawskiej Leice.

tekst i-D Staff
|
cze 18 2015, 3:20pm

Warszawska Galeria Leica stała się instytucją promującą klasyków różnych rodzajów fotografii. Do tej pory mogliśmy zobaczyć m.in. prace: Nobuyoshi Araki, Szymona Brodziaka, Wojtka Wieteski, a w ostatnim miesiącu czarno-białe fotografie Ralpha Gibsona. Od jutra na ścianach galerii zagoszczą fotografie Steva McCurrego, który już od ponad 30 lat nadaje ludzką twarz problemom, które znamy jedynie z pierwszych stron gazet.


Początkowo pracował w jednej z miejscowych, amerykańskich gazet, jednak po kilku latach wyjechał do Azji. Dzięki poznanej grupie uchodźców został przemycony do Afganistanu, w momencie, gdy wojska radzieckie zamknęły granice dla zachodnich dziennikarzy. Swoim aparatem uwiecznił nie tylko toczące się konflikty, ale także zanikające kultury, czy ówczesne wydarzenia. „Poszukując nowego zdjęcia, upatruję tych ulotnych, niepilnowanych chwil, chwil bez nadzoru i staram się uchwycić doświadczenia wyrzeźbione na ludzkich twarzach. Pokazuję ludzi w różnym wieku, bogactwo i bagaż ich życia.", tłumaczy McCurry.


Wystawa Unguarded Moments rusza od dzisiaj i będzie można ją oglądać do 30 sierpnia. Szczegółowe informacje dotyczące wystawy znajdziecie na stronie Leica Gallery Warszawa

Kredyty


Tekst: Klarysa Marczak
Zdjęcia: materiał prasowy

more from i-D