Reklama

makijaż nie ma płci

Może wreszcie nastają czasy, w których mężczyzna może bez zażenowania używać korektora.

|
wrz 27 2016, 12:20pm

Grace Wales Bonner fall/winter 16

Termin „męska uroda" jest na pewien sposób oksymoronem. Mężczyźni są niewolnikami niepisanych reguł, które zakazują wielu rzeczy, mogących naruszyć naszą kruchą męskość. Na czarnej liście znajduje się m.in. noszenie spódnic i malowanie paznokci. Właśnie dlatego Jaden Smith wywołał w mediach taką burzę swoimi sukienkami. W dzisiejszych czasach drobnostki dotyczące mężczyzn robiących „kobiece" rzeczy ze swoim wyglądem są materiałem na newsy. Fani One Direction i K-popowych zespołów grożą sobie na Twitterze, debatując czy ich idole noszą makijaż.

Jednak może wreszcie nastają czasy, w których mężczyzna będzie mógł bez zażenowania używać korektora i nie martwić się, czy opakowanie kosmetyku będzie przypominać coś dostatecznie męskiego i potężnego, jak np. kałasznikowa. Obecnie zalewa nas fala vloggerów urodowych, którzy na YouTube doradzają mężczyznom (i kobietom) jak konturować, tuszować niedoskonałości i idealnie nakładać makijaż. Polscy Youtuberzy Jakub Król i BeautyBoy prezentują nowe produkty i techniki, nie zważając na hejterów i nie ograniczają się - poradników nie kierują tylko do jednej płci. Z kolei Jake-Jamie zapoczątkował wiralową kampanię #MakeupIsGenderless (Makijaż nie ma płci), wzywając nas do obalenia stereotypów dotyczących make-upu. Na Instagramie pod swoim selfie przed i po napisał: „Nasza płeć powinna być zupełnie nieistotna. Szczerze wierzę, że makijaż może zmienić życie niektórych ludzi. Pozwala zaprezentować się w najlepszej odsłonie. To oznacza, że ludzie cierpiący przez trądzik, blizny, przebarwienia, znamiona, bielactwo i wiele innych schorzeń, mogą poczuć się 'normalnie' dzięki makijażowi". Innymi słowy, zlikwidowanie piętna związanego z noszeniem makijażu jest ważnym krokiem, dzięki któremu mężczyźni będą mogli dobrze poczuć się ze swoim wyglądem. A jak dowodzi badanie YouGov, 31% ankietowanych mężczyzn jest z niego niezadowolonych.

Niestety, walka z piętnem jest trudna, skoro mainstreamowy sposób przedstawiania mężczyzn nadal obsesyjnie prezentuje przerysowaną męskość, a wielkie marki uważają, że zaprezentowanie w kampanii mężczyzn o figurze dalekiej od greckiej rzeźby, jest świetnym materiałem na primaaprilisowy żart. Agencja IMG podpisała kontrakt z pierwszym modelem plus size, Zachem Miko i umieściła go w nowym dziale „Brawn" (Krzepa). Niestety, przesłanie stojące za tą zmianą, jest rozczarowująco płytkie. „Brawn niesie ze sobą pozytywny przekaz - jest nim siła fizyczna", zapewniał szef agencji. Zatrudnienie Zacha, który mierzy ponad 100 cm w talii (a także jest bardzo wysoki i umięśniony), jest być może krokiem w dobrym kierunku, ale surowe ramy męskości wcale nie zostały poszerzone, ani nawet podważone. Wydaje się raczej, że wciąż je umacniamy. Przesłanie jest proste: możecie sobie być w większym rozmiarze, jeśli jesteście silni i męscy. Bądźcie, jacy chcecie, pod warunkiem, że będziecie przy tym szalenie męscy.

Ta retoryka sprawia, że dla większości mężczyzn makijaż jest tematem tabu i czymś zakazanym. Wiąże się to również z orientacją seksualną. Przeglądając na Reddicie wątek, w którym heteroseksualni mężczyźni wypowiadają się na temat noszenia makijażu, znalazłem kilka odważnych odpowiedzi dotyczących korektora pod oczy. Większość jednak całkowicie odrzucała jakikolwiek makijaż. Wpadłem tam na jeden przejmujący wpis kolesia, który przyznaje: „Nawet jeśli nie należę do najprzystojniejszych, bez makijażu jestem atrakcyjniejszy". To dowodzi, że nawet jeśli makijaż może poprawić wygląd, nie może przykryć tego, iż społeczeństwo uważa pomalowanych facetów za nieatrakcyjnych. Przyczynia się do tego także homofobia. Kilku mężczyzn otwarcie noszących makijaż w sferze publicznej jest gejami, co oznacza, że makijaż i inne „kobiece" praktyki są uważane za domenę homoseksualistów. W tym samym wątku ktoś napisał „Pytanie 'Czy heteroseksualni mężczyźni noszą makijaż?' mnie razi. Dlaczego musicie precyzować, że chodzi o hetero? To zakłada, że wszyscy geje się malują, a tak nie jest. Nie maluję się i nie robi tego większość gejów". W męskim świecie makijaż może przerażać i mierzić innych, niezależnie od orientacji seksualnej. Według mizoginistycznych poglądów nie ma niczego gorszego niż kobiecy mężczyzna. Mimo to nie poddajemy się.

Reklama

Marc Jacobs jest kolejną ikoną, która na nowo wzbudziła zainteresowanie sferą urody dla mężczyzn. Projektant na Instagramie organizował „Mani Mondays" (maniciurowe poniedziałki), w których trakcie wrzucał fotki z pomalowanymi paznokciami z tagiem #MalePolish. Ten ruch zainspirował innych mężczyzn do wrzucania swoich własnych pazurków. Dla Jacobsa szkarłatne paznokcie nie są niczym przełomowym - wystarczy wpisać w Google „Marc Jacobs dress", żeby zobaczyć jego suknie na gwiazdach, jak i na samym projektancie. Jacobs od dawna niszczy płciowe stereotypy - modelki na jego pokazie na wiosnę/lato 15 przeszły po wybiegu bez makijażu. Nie był to tzw. make-up no make-up, postawił na prawdziwe, surowe twarze. Najbardziej przełomowy look sezonu rzucał kobietom wyzwanie, żeby w ogóle się nie malowały! 

Zabawa stereotypami związanymi z płciami jest wyjątkowo potężnym narzędziem, bo wyraża nonszalanckie podejście do narzuconych zachowań i estetyki. Marc Jacobs przyszedł na Galę Met w przezroczystej, koronkowej sukience własnego projektu, bo „nie chciał zakładać smokingu i wyglądać jak nudziarz". Oczywiście sama sukienka wyprzedała się w błyskawicznym tempie. Marc Jacobs wrzucił też na Insta gołe selfie, skasował je i odpowiedział na burzę: „Miałem to wysłać w wiadomości prywatnej. Czasem flirtuję i rozmawiam z kolesiami przez internet. Wielkie mi halo". #Król. Oczywiście nie jest pierwszym znanym mężczyzną, który lekceważy normy płciowe. Przed nim niezliczeni artyści bawili się wizerunkiem - Brian Molko, Boy George, Marilyn Manson itd. Jednak, żeby coś zmienić, potrzeba ciągłego łamania zasad. Kobiece akcenty, których używa Jacobs, nie są całą jego personą, a jedynie małymi dekoracjami, ożywiającymi całość. Czy wybierze makijaż, lakier do paznokci czy sukienkę nie ma znaczenia. I o to chodzi. 

@ashleyjclarke

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Ashley Clarke

more from i-D