Reklama

„nigdy nie czułam się piękna": halima aden o pewności siebie

​Od obozu dla uchodźców po debiut na pokozie Yezzy'ego kontrakt z Fenty Beauty Rihanny i agencją IMG — poznajcie modelkę, która chce zmienić branżę.

|
sty 16 2018, 1:57pm

Zdjęcie via Instagram

Reklama

20-letnia dziś Halima Aden urodziła się w obozie dla uchodźców w Kenii. W wieku siedmiu lat razem z rodziną została wysłana do USA w ramach programu przesiedlania. Kilkanaście lat póżniej zapał do pracy i nieposkromiona ambicja (oraz oczywiście niezaprzeczalna uroda) zapewniły jej kontrakt z agencją modelingową IMG. Halima jest nie tylko modelką, ale też silną osobowością. Jako pierwsza wystąpiła w hidżabie w trakcie pokazu wielkiej marki — zadebiutowała prezentując Yeezy Season 5.

Nie można bagatelizować wpływu, jaki wywarła na dość homogeniczną branżę mody. Współpracowała z największymi nazwiskami w branży, takimi jak Carine Roitfeld i Fenty Beauty Rihanny. Co ważniejsze, Halima spędza sporo czasu angażując się w aktywizm. Pomaga organizacji UNICEF przy pracy z uchodźcami na całym świecie i pojawia się na uczelniach, mówiąc o różnorodności w modzie oraz sile reprezentacji. W ten sposób walczy o bardziej demokratyczną, lepszą przyszłość.

„Jestem czarną muzułmanką i somalijsko-amerykańską uchodźczynią, więc w życiu napotkałam wiele trudności. Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych bez znajomości angielskiego była z pewnością wyzwaniem, szczególnie w szkole. Edukacja zawsze była w moim domu bardzo ważna i jestem dumna, że przeszłam od kompletnego braku znajomości języka do najwyższych ocen z egzaminów na poziomie rozszerzonym. Moi rodzice uciekli przed wojną domową w Somalii. Wiele przeszli, żeby zapewnić lepsze życie mi i mojemu rodzeństwu.

Zawsze byłam bardzo pracowita i chciałam ciężko pracować — po prostu musiałam. Zaczęłam od zaplatania warkoczyków, gdy byłam jeszcze dzieckiem. Nauczyłam się tego w obozie dla uchodźców. Gdy przyjechałam do Ameryki, robiłam warkoczyki za 10 dolarów. Gdy tylko mogłam już legalnie pracować w USA, wzięłam się do roboty.

Reklama

Gdy miałam osiem lat, zaczęłam nosić hidżab, chustę na głowę popularną wśród muzułmanek. Byłam bardzo dumna i chciałam pójść w ślady mojej mamy, która także go nosiła. Chciałam naśladować jej piękno. W hidżabie czuję się najbardziej komfortowo. Nie wszystkie muzułmanki go noszą i w porządku — to kwestia decyzji. Dla mnie to wybór, którego dokonałam, by kultywować swoją wiarę.

Nie pozwalano mi się malować do 16 roku życia, ale pamiętam, że gdy miałam około 14 lat, pożyczałam kosmetyki starszej siostry i robiłam to w tajemnicy, żeby mama nie zobaczyła. Zawsze byłam fanką makijażu i chciałam się uczyć nowych sztuczek. Oglądam dużo tutoriali na YouTube'ie. To umiejętność, którą wciąż usiłuję opanować do perfekcji. Gdy na sesjach zajmują się mną makijażyści, staram się od nich nauczyć jak najwięcej.

W dzieciństwie nie czułam się piękna, bo nigdy nie widziałam w telewizji, magazynach i na plakatach kogoś podobnego do mnie lub chociaż ubranego jak ja. Nie wiedziałam, że tym świecie było miejsce dla kogoś takiego. To zmotywowało mnie do udziału w wyborach Miss Minnesoty. Chciałam pokazać młodym muzułmankom ze społeczności, że ktoś je reprezentuje. Najważniejszym momentem życiu była chwila, w której wyszłam na scenę w hidżabie oraz burkini (zakrywającym ciało kostiumie kąpielowym) i usłyszałam aplauz. Poczułam ogromną radość i spokój, gdy zrozumiałam, że tak wielka i zróżnicowana publiczność zaakceptowała standardy, jakie sobie wyznaczyłam.

Po udziale w konkursie media zwróciły na mnie uwagę. Chciałam wykorzystać tę chwilę, żeby przekazać coś młodym dziewczynom: nie stójcie z boku, tylko dlatego, że nikt przed wami nie zadziałał. Zdobądźcie się na odwagę i prekursorkami.

Reklama

Wtedy ekipa z 'CR Fashion Book' skontaktowała się z organizatorami konkursu i zapytała, czy przyjadę do Nowego Jorku na sesję do dziesiątego numeru słynnego magazynu Carine Roitfeld. Wylądowałam na okładce! W tym samym czasie ludzie od castingu Fenty Beauty Rihanny skontaktowali się ze mną, by zatrudnić mnie do kampanii. Wkrótce potem podpisałam kontrakt z IMG Models, obejmujący reprezentację na całym świecie. Luty był dla mnie bardzo ekscytującym miesiącem, bo ogłoszono wtedy, że znajdę się na okładce 'CR Fashion Book', wezmę udział w pokazie Yeezy Season 5 na wyłączność i podpiszę kontrakt z IMG — wszystko jednego dnia!

Dziś jestem bardzo dumna z tego, że pracuję w branży modowej. Uwielbiam patrzeć, jak prezentuje kobiety wszelkich kształtów, rozmiarów, kolorów, wieku i pochodzenia. Miałam okazję poznać jedne z pionierek branży, takie jak Ashley Graham i Winnie Harlow, które bardzo lubię i podziwiam. Jako społeczeństwo wreszcie doceniamy różnorodność typów urody i cieszę się, że mogę mieć swój udział w tym procesie.

Dla mnie piękno oznacza bycie sobą. To proste. Nie zmieniajcie tego, kim jesteście. Pokochajcie swoje wyjątkowe cechy. Pamiętajcie, że uroda zewnętrzne bierze się z wnętrza.

Zaszłam tak daleko, jednak wciąż wydaje mi się to surrealistyczne. Jestem bardzo dumna z tego, że teraz dziewczynki z całego świata mogą zobaczyć w modelingu kogoś, kto wygląda jak one. Właśnie dlatego robię, co robię. Wiadomości od kobiet, które dostaję w mediach społecznościowych, motywują mnie do ciężkiej pracy. Jeśli w chociaż najmniejszym stopniu wywrę pozytywny wpływ na czyjeś życie, to było warto harować".

more from i-D