Reklama

lorde + „the end of the f***ing world​"​

Połączenie idealne!

|
lut 14 2018, 12:20pm
Reklama

Drugi album Lorde, „Melodrama", jest hymnem rozczarowanych nastolatek, którego potrzebowaliśmy od czasu naszego pierwszego lekkiego kaca na ławeczce. Nihilistyczny, samoświadomy, poruszający i magiczny krążek podejmuje takie tematy jak złamane serce, stany lękowe oraz wzloty i upadki dorastania. Czegoś takiego nie słyszeliśmy od czasu „Pure Heroine" i debiutanckiego singla Lorde, „Royals". Dziewięć miesięcy później moje 25-letnie, poranione serce nadal bije w jego rytmie.

Dlatego nic dziwnego, że drugiej płyty Lorde idealnie pasuje do filmiku z Netflixowego hitu o nastolatkach, „The End of the F***ing World". Tekst z początku piosenki brzmi wręcz jak opis serialu: „Nienawidzę nagłówków i pogody. Mam 19 lat i płonę, ale gdy tańczymy, wszystko jest dobrze. To tylko kolejna noc bez poczucia przyzwoitości". „Przez te wszystkie noce staraliśmy się znaleźć idealne miejsca, ale tak w ogóle, to co to są k***a za miejsca?" — sama Alyssa nie ujęłaby tego lepiej.

Piosenka jest wręcz stworzona, by towarzyszyć Jamesowi i Alyssie w trakcie ucieczki z homogenicznych, nudnych przedmieść i podczas reszty ich szalonej przygody. Tekst perfekcyjnie pasuje do ich powłóczystych spojrzeń, pustych plaż, kiczowatych, przydrożnych knajp, niezręcznego miotania się, euforycznych ucieczek, łez i płomieni. Drogi youtube'owy kanale Just Some Videos — dziękujemy za ten wspaniały montaż, tego nam było trzeba. Zobaczcie sami:

Artykuł pochodzi z brytyjskiego wydania i-D.

more from i-D