The VICEChannels

      opinie Basia Czyzewska 15 grudzień 2015

      trendy, czyli wróżenie z fusów

      Z Agnieszką Polkowską, która zajmuje się przewidywaniem trendów, rozmawialiśmy o modowej przeszłości, przyszłości i różnicach między zachodnioeuropejską a polską ulicą.

      trendy, czyli wróżenie z fusów trendy, czyli wróżenie z fusów trendy, czyli wróżenie z fusów
      ​Grafika: Taleksandra Nika Smolinńska / Monika Jelińska / Domi Grzybek

      Przewidywacze trendów to technologiczne wróżki. Opowiedz, co czeka nas w roku 2016?
      W przyszłym roku oficjalnie pożegnamy minimalizm. Na wybiegach dało się już zauważyć bardzo wyraźny powrót do barokowej estetyki — bogactwo kolorów, deseni, tkanin i dzianin. Jest to kontynuacja naturalnego rytmu trendów, które z jednej skrajności przechodzą w drugą, ale możemy to również interpretować jako odreagowanie po latach kryzysu ekonomicznego.

      Zaobserwujemy także coraz silniejszy nurt produkcji etycznej. Temat jest szeroki — dotyczy nie tylko transparentnej polityki, ale również recyklingu. Powoli staje się już standardem, że cenione marki, nierzadko te z tradycjami, jak np. duński Fonnesbech, korzystają z tkanin i dzianin pochodzących z wtórnego obiegu. W Polsce kolekcją z przetworzonych materiałów może się już pochwalić np. Mariusz Przybylski.

      Kolejną tendencją, której warto poświęcić uwagę, jest powrót do rzemiosła. Na rodzimym rynku nie trzeba daleko szukać — mam na myśli choćby działającą z powodzeniem od kilku lat markę obuwniczą Agi Prus czy np. markę torebek Przywara Strzałka. Założycielki obu kultywują rodzinne know how. Coraz więcej kreatywnych projektantów rezygnuje z tworzenia pełnych kolekcji na rzecz skupienia się na jednym, ale dopracowanym produkcie. Świetny przykład stanowi tu autorska marka Zofii Chylak. Jestem przekonana, że w 2016 roku wykrystalizuje się więcej równie wyrazistych brandów tego typu.

      Tematem rozwojowym jest również naprawa, która ma bezpośredni związek z renesansem rękodzieła. Ogromna popularność takich firm jak np. Wosh Wosh, które zajmują się nie tylko odświeżeniem, ale również tuningiem zużytego obuwia, pokazuje, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego typu usługi. W tym roku zaczęło się od butów, obstawiam, że w 2016 poznamy firmy zajmujące się ubraniami.

      Czy moda nadal będzie taka modna?
      Bardzo silnym trendem jest odchodzenie od mody w kierunku lifestyle'u. Kwestie etyczne sprawiły, że moda to ostatnio niewygodny temat do rozmowy, przez co schodzi na dalszy plan. Na pierwszym pojawiają się takie dziedziny, jak np. jedzenie. Marki będą więc prezentowały w swoich butikach ofertę spożywczą, przerobią showroomy na kawiarnie i restauracje albo zainicjują inne formy obcowania z konsumentem. W butikach coraz częściej można spędzić miło czas na czynnościach niekoniecznie związanych z przymierzaniem ubrań. To sposób na zaangażowanie swoich klientów i próba stworzenia miniświata, a nawet społeczności, w których dobrze się poczują.

      Na ile ta wizja wynika z twojej intuicji, a na ile z badań i twardych liczb? Dajesz jakieś gwarancje?
      To przede wszystkim własne obserwacje lokalnego i zagranicznych rynków mody, a także tych pokrewnych, które bezpośrednio wpływają na branżę odzieżową. Tego typu wiedzę weryfikuję z licznymi raportami, np. „Moda w 2050 roku", czy analizami dotyczącymi konsumenta przyszłości pochodzącymi ze sprawdzonych źródeł, takich jak TrendWatching.com czy Euromonitor.com. Przede wszystkim jednak rozmawiam z projektantami, studentami i ludźmi działającymi w branży, bo to przecież oni tworzą jej przyszłość. Jeżeli wielu z nich myśli o pewnych rzeczach i wprowadza je w życie, można założyć, że ich marzenia i plany staną się samospełniającą przepowiednią. Zjawiskami, których nie da się przewidzieć, czyli tzw. czarnymi łabędziami, się nie zajmuję — szkoda na to czasu.

      Co było dla ciebie największym zaskoczeniem w popkulturze w 2015 roku?
      Nowa fryzura Kim Kardashianfala kociaków  czy sprej do malowania paznokci to tylko krótkotrwałe trendy, które na dłuższą metę nic do kultury nie wnoszą. Znikają równie szybko, jak się pojawiły. To, co może nie tyle mnie zaskoczyło, ile zaciekawiło, to antymodowy manifest Lidewij Edelkoort. Sama publikacja odbiła się głośnym echem w branży mody i odnoszę wrażenie, że pojawiła się w idealnym momencie. Zaraz po niej obserwowaliśmy rezygnacje cenionych projektantów dużych domów mody, m.in. Rafa Simonsa z Diora czy Albera Elbaza z Lanvin, a także ciekawe ruchy modowych gigantów wskazujące nowy kierunek, w którym będzie zmierzać branża. Zatrudnienie Demny Gvasalii, założyciela undergroundowej marki Vêtements, na stanowisku dyrektora kreatywnego domu mody Balenciaga to historyczne wydarzenie — pokazuje, że wielcy zaczynają się liczyć z oddolnymi inicjatywami.

      A na co stawiałaś?
      Liczyłam na przełom w dziedzinie mody, ale niekoniecznie na taki. Rezygnacje projektantów, o których wspomniałam, pojawiły się lawinowo. Ale może to dobrze. Czasem zamiast ewolucji, lepsza okazuje się rewolucja.

      Jaka była największa zmiana na polskim rynku?
      Niestety byliśmy świadkami m.in. przykrej i wieloznacznej sytuacji związanej z projektantem Maciejem Zieniem i jego marką Zień. To echo zmian, do których dojdzie również u nas. Powoli kończy się era projektantów szyjących tylko na czerwony dywan. Ku mojej radości obserwujemy w Polsce coraz większy rozwój marek, które dedykują swoje projekty codziennym sytuacjom i zwykłym ludziom. Rośnie popularność różnych targów i wyprzedaży rzeczy używanych, zwiększa się nasza świadomość, czujemy głód wiedzy i potrzebę tworzenia tożsamości. Jako kraj, który późno wszedł w kapitalizm, mamy szansę pewne kwestie przepracować szybciej i skuteczniej zareagować na zapotrzebowania rynkowe. Marki z sektora premium, zwłaszcza te nowo powstające, tak jak autorski brand Magdy Butrym, przecierają zupełnie nowe szlaki promocji, podbijają internet i są pozbawione naleciałości wynikającej z wielu lat tradycyjnej sprzedaży, z którymi walczą zagraniczni konkurenci.

      Niedawno w dużych ogólnopolskich badaniach przeprowadzonych przez Allegro prawie 68 proc. Polaków przyznało, że interesuje się modą. Czym jest dla nas moda? A czym jest moda dla innych narodowości?
      Moda coraz częściej jest dla nas przyjemnością, a nie tylko koniecznością wynikającą z przymusu ubrania się. Niestety nadal mamy do dyspozycji jedynie ofertę marek sieciowych, co dość mocno zawęża nam perspektywę. Tradycja tygodni mody w Polsce się rozmyła, jako naród jesteśmy na etapie krystalizowania własnego modowego DNA. Robimy to kolektywnie: podczas wydarzeń modowych, sezonowych targów, na blogach. Podglądamy innych i uczymy się na błędach.

      A czym jest moda dla innych narodowości?
      Ile narodowości, tyle odpowiedzi. W dużej mierze zależy to od zamożności społeczeństwa. Mnie najbliższy jest model duński. Modą i branżą kreatywną żyje tam cały kraj. W ciągu dnia kilkakrotnie można spotkać na ulicy kogoś w kurtce od Stine Goya albo w spodniach Ganni. Mimo małej liczby mieszkańców większość marek nie znika po jednym sezonie. W Danii moda traktowana jest jako dobro narodowe. Marzy mi się coś takiego u nas.

      Jak się to zmieni za 10 lat?
      Scenariuszy jest kilka. Analizy wskazują na coraz większe rozwarstwienie społeczne, które jeszcze się pogłębi. Zanikająca klasa średnia będzie wpływać na coraz większą liczbę tanich marek przeznaczonych dla ubogich - co nie daje perspektyw na pozytywną zmianę w kwestii zrównoważonej produkcji. To samo dotyczy marek luksusowych. Sektor premium ma się nieźle, a będzie miał się jeszcze lepiej, bo bogaci nie tracą na kryzysie — nawet jeszcze bardziej się wzbogacają. Na pewno echem odbije się obecny kryzys imigracyjny, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby podać konkretny scenariusz. Liczę, że za 10 lat będziemy się mogli pochwalić w Polsce prężnie działającą branżą mody, bo wszyscy na to pracujemy.

      Agnieszka Polkowska jest ekspertem Akademii Fashion PR Talks, gdzie prowadzi autorskie warsztaty.


      Przeczytaj też
      Moda po polsku
      - 10 rzeczy, których nie wiedziałeś o marce Pan tu nie stał
      Ubrania bez podziału na płeć to przyszłość

      Kredyty

      Tekst: Basia Czyżewska
      Grafika: Taleksandra Nika Smolińska / Monika Jelińska / Domi Grzybek

      Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebook , śledź na Twitter i Instagram.

      Tematy:agnieszka polkowska, fashion talks, trendy, opinie, moda, 2015

      comments powered by Disqus

      Dziś w i-D

      Załaduj więcej

      i-D poleca

      Dodatki